Dokładnie dwa lata temu informowaliśmy na stronie debica24.eu, że po raz pierwszy od kiedy istnieją Dróżki Różańcowe, wierni nie będą mogli w nich uczestniczyć będąc na zawadzkich wzgórzach. Ale byli obecni śledząc w internecie transmisję z Sanktuarium Matki Bożej Zawadzkiej.
Kiedy tylko była taka możliwość, znów przyjechali do Zawady, by z modlitwą różańcową przemierzać znane im tak dobrze ścieżki. Nie powstrzymał ich przed tym nakaz noszenia maseczek, wrócili, bo Matkę Bożą Zawadzką prosić o ustanie pandemii. I z pierwszej soboty na pierwszą sobotę przyjeżdżało ich coraz więcej.
- Jak robiliśmy to za Bożym natchnieniem, utrzyma się, a jak był to tylko nasz pomysł, upadnie - mówi o wątpliwościach, które towarzyszyły mu podczas tworzenia Dróżek Różańcowych kustosz senior Sanktuarium Matki Bożej w Zawadzie ks. Władysław Tokarczyk.
Opowiada, że Matka Boża podczas objawień w Fatimie prosiła, by w pierwszą sobotę miesiąca odmawiać różaniec wynagradzający za grzechy. Jemu przyszedł więc do głowy pomysł, żeby robić to w drodze. Parafianie wykonali 15 kapliczek, do których obrazy namalował ks. Stanisław Nowak. I tak powstały Dróżki Różańcowe.
Chcieli je poświęcić w pierwszą sobotę października, z okazji święta MB Różańcowej, ale ks. biskup Władysław Bobowski nie mógł wtedy przyjechać. Został zaproszony przez papieża Jana Pawła II do Asyżu ma spotkanie przywódców religijnych, podczas którego modlili się o pokój. Kiedy wrócił do Polski przyjechał do Zawady w ostatnią sobotę miesiąca. Było już zbyt mało czasu na zainaugurowanie Dróżek na początku listopada, dlatego pierwsze odbyły się w grudniu.
Kilkanaście lat później, w 2002 r. Jan Paweł II ogłosił kolejną część różańca: tajemnicę światła. Na przejętym od sąsiadów polu zbudowanych zostało kolejnych 5 kapliczek. Teren znajdował się pomiędzy częścią pierwszą radosną i częścią trzecią bolesną. A że część światła jest druga, to się wszystkie akurat dobrze połączyły.
I dziś ks. Władysław Tokarczyk już chyba żadnych wątpliwości mieć nie może. Po dwóch latach trwania pandemii, pomimo wprowadzanych lockdownów i innych surowych obostrzeń, wierni są ciągle obecni na zawadzkich dróżkach. Wrócą tu także w pierwszą sobotę kwietnia 2022 r., po tym jak rozporządzeniem rządu zniesione zostały niemal wszystkie ograniczenia obowiązujące w czasie pandemii.
Czciciele MB Zawadzkiej spotkają się jak zawsze na mszy św. o godz. 15:00. Przewodniczył jej będzie i rozważania podczas części bolesnej różańca poprowadzi ks. Jakub Zagórski, wikariusz parafii św. Stanisława BM w Pustyni.
- Zapraszamy wszystkich, którzy od lat przychodzą na dróżki i nowych czcicieli, by znów we wspólnocie różańcowej chwalić, dziękować oraz prosić o nowe łaski Matkę Boską Zawadzką - apeluje kustosz ks. Józef Książek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze