Reklama

Do Teheranu pojedzie, ale nie na wycieczkę

17/05/2018 14:22

Choć laureatem Olimpiady Biologicznej został już przed rokiem, Jaromir Hunia postanowił spróbować w niej sił jeszcze raz. Skutek był ten sam, zajął 1. miejsce w Polsce i zapewnił sobie wyjazd na Międzynarodową Olimpiadę Biologiczną w Teheranie.

Zawody finałowe zorganizowane zostały przez Uniwersytet Warszawski. Żeby się tam dostać uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy, musiał przejść etap szkolny i rejonowy. Z obydwoma nie miał najmniejszego problemu.
Podczas finału w Warszawie czekał go kolejny test teoretyczny, zadania praktyczne i obrona pracy badawczej. Tę ostatnią musiał wykonać w całości samodzielnie. Bez wchodzenia do laboratorium i bez pomocy naukowców.
- W tym roku zająłem się badaniem wpływu sorga na jęczmień - mówi Jaromir Hunia.
Do stolicy jechał, żeby sprawdzić, co jeszcze pamięta sprzed roku. Przed wyjazdem uzupełnił braki, które uświadomił sobie po ubiegłorocznej edycji. Może właśnie dzięki dodatkowym przygotowaniom polepszył wynik z biochemii. Choć jak zgodnie twierdzili finaliści była ona łatwiejsza niż ostatnio.
Trudniej było za to w części zoologicznej olimpiady. Zadaniem Jaromira było przeprowadzenie sekcji ślimaka winniczka. Do pomocy otrzymał dwie pęsety, nożyczki i szpilki. Pół godziny zeszło mu na odłupywaniu samej muszli, by dostać się do środka. Jedna pęseta została przy tym zupełnie zniszczona.
Jeszcze trudniejsza była botanika, na której miał napisać wzory kwiatowe. Najpierw musiał policzyć wszystkie pręciki i słupki, sprawdzić ile jest zrośniętych, czy ich rozłożenie jest symetryczne. Musiał też znać liczbę owocolistków.
- Nie było mikroskopów, a kwiaty były naprawdę małe. Łatwo było coś przeoczyć i cały wzór był źle napisany - zaznacza.
Do finału przygotowywał się pod opieką nauczycielki biologii Moniki Kuczyńskiej, dr Mateusza Mołonia dr Marzanny Deniziak z Uniwersytetu Rzeszowskiego i dr Ariela Kamińskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Jaromir Hunia zdaje właśnie maturę. Choć indeks na niektóre wyższe uczelnie ma już w garści, to chce zaliczyć ją jak najlepiej. Od tego będzie bowiem zależało, gdzie się dostanie. A wybierać zamierza pomiędzy trzema kierunkami medycyną, biotechnologią i biochemią.
Przed Jaromirem ciągle jest natomiast wyjazd na Międzynarodową Olimpiadę Biologiczną do stolicy Iranu - Teheranu (15-22 lipca). A zaznaczyć należy, że w 2017 roku reprezentując nasz kraj, sięgnął po srebrny medal w Londynie.
Mieszkaniec Brzostku zapewnia, że do Teheranu też nie pojedzie tylko na wycieczkę. Te sukcesy są  ukoronowaniem ciężkiej pracy, jaką Jaromir wykonał podczas nauki w I LO. Już w I klasie był finalistą zawodów centralnych Olimpiady Wiedzy Ekologicznej. Nagrodę główną zdobył w programie naukowo–edukacyjnym Adamed SmartUp. Jako wybitnie uzdolniony mógł liczyć na stypendium Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci.

JAG
Obserwator Lokalny nr 19/2018

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama