Dzisiaj o godz. 7:29 do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej dotarło zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego w Zawierzbiu.
Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ogniem objęty jest dach na garażu, znajdująca się przy nim wiata, a także stojący pod nią volkswagen passat.
- Pod wiatą paliło się również drewno do kominka - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Zanim na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy straży pożarnej właściciel domu sam próbował gasić ogień. Niestety był zbyt duży. Po przyjeździe strażacy natychmiast przystąpili do akcji gaśniczej, by nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na część mieszkalną budynku. Sytuację udało się szybko opanować, jednak zniszczenia i tak są bardzo duże.
- Wszystkie osoby znajdujące się w budynku opuściły go przed naszym przyjazdem, nikomu na szczęście nic się nie stało - dodaje rzecznik dębickiej straży.
Na miejsce wezwana została policja. Mundurowi ustalili, że do pożaru nie przyczyniły się osoby trzecie. Ogień pojawił się najpierw pod wiatą. Wszystko wskazuje na to, że doszło do zwarcia instalacji w stojącym pod nią samochodzie, od niego zapaliła się sama wiata oraz składowane tam drewno, a następnie dach nad garażem. Strażacy usunęli nadpalone elementy pokrycia dachowego i przelali wszystko wodą. Na miejscu pracowali ratownicy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 KP PSP w Dębicy (2 zastępy), z JRG nr 2 KP PSP w Dębicy (1 zastęp), a także ochotnicy ze Straszęcina oraz Żyrakowa, łącznie 23 strażaków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze