Tylko od początku stycznia aż dziewięć razy wyjeżdżali strażacy do pożarów sadzy w kominach. To właśnie do takich zdarzeń byli wzywani najczęściej w pierwszym miesiącu 2018 roku. A wszystko przez to, że ludzie nie dbają o drożność przewodów odprowadzających dym.
Listę interwencji, do których były wzywane jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy, udostępnia nam naczelnik Wydziału Operacyjno-Szkoleniowego bryg. Jacek Pawłowski. Oto ona:
3 stycznia – Gołęczyna,
5 stycznia – Słotowa,
6 stycznia – Gorzejowa,
6 stycznia – Dębica,
9 stycznia – Gołęczyna,
14 stycznia - Słotowa,
16 stycznia – Dębica,
20 stycznia - Gumniska,
23 stycznia - Zawierzbie.
A gdyby do tego dodać pożar budynku wywołany przez wadliwe urządzenie grzewcze w Gorzejowej i awarię pieca w Róży, skala problemu związanego z zaniedbywaniem przewodów grzewczych jeszcze wzrośnie.
Więcej na ten temat piszemy w najnowszym wydaniu Obserwatora Lokalnego.