Pierwszy bocian odwiedził Chotową. Usiadł nawet na gnieździe. Ale okazało się, że to nie stały lokator ptasiego lokum w gospodarstwie Chotowianka.
Pojawił się w czwartek, wzbudzając nadzieję na to, że do gniazda wrócił pierwszy z zasiedlającej go co roku pary.
- Wiosna zbliża się wielkimi krokami, bo wczoraj rano mieliśmy gościa na naszym gnieździe. Myśleliśmy, że z nami zostanie, ale jednak nie. Po bocianich perypetiach w ubiegłorocznym sezonie mam chłodną, ale pełną nadziei głowę, że i w tym roku na naszym gnieździe osiedli się jakaś bociania para - napisali właściciele gospodarstwa na facebookowym profilu Chotowskie Bociany.
Wygląda zatem na to, że na stałych lokatorów gniazda trzeba jeszcze zaczekać. Może wraz z nimi zawita prawdziwa, ciepła wiosna.