- Derby Dębicy przebiegły spokojnie - mówi asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji. Mundurowi nie odnotowali poważniejszych zdarzeń związanych z pojedynkiem Igloopolu i Wisłoki.
Jedyne postępowania, mające na celu ustalenie sprawców prowadzone są w związku z zajściami w trakcie drugiej połowy meczu dębickich drużyn. Najpierw kibice Igloopolu podpalili tzw. dywan z koszulek i szalików Wisłoki oraz zaprzyjaźnionych drużyn, po czym kibice Wisłoki odpalili flary, wycelowane w trybunę Igloopolu. Jedna z nich spadła na trybunę rodzinną, gdzie przebywały kobiety i dzieci, a jedna tuż przy linii bocznej boiska, przy nogach sędziego. Materiałów pirotechnicznych używali także kibice Igloopolu.
Incydentami w trakcie meczu zajmie się także Wydział Dyscypliny Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, który zdecyduje, czy na Igloopol nałożona zostanie kara za zachowanie kibiców.
Więcej na temat derbów w najbliższym wydaniu Obserwatora Lokalnego, który do sprzedaży trafi już jutro, tj. 17 października.