Reklama

Derby już o 15:30!

Już za niespełna 4,5 godziny na stadionie przy Piłsudskiego rozpocznie się pojedynek pomiędzy Igloopolem a Wisłoką. Będzie to szesnaste spotkanie obu drużyn.

Do tej pory pojedynki derbowe sześć razy wygrywał Igloopol. Pięć razy górą była Wisłoka, a cztery mecze zakończyły się wynikiem remisowym. Jednak patrząc na stosunek goli, to lepsi są biało-zieloni. Oni do bramki Igloopolu trafiali 20 razy, a Morsy odpowiadały 14 razy. Pierwszy mecz Wisłoki i Igloopolu zakończył się wynikiem 1:1. Było to jesienią sezonu 1980/1981. Na wiosnę biało-zieloni pewnie pokonali Igloopol 3:0. Jesienią sezonu 1982/83 drużyny znów podzieliły się punktami, po wyniku 1:1, z kolei wiosną nieco lepszy był Igloopol, który wygrał 1:0.

Na kolejne pojedynki obu drużyn przyszło kibicom czekać aż do sezonu 2004/2005. Pierwsze spotkanie dębickich drużyn po latach przerwy odbyło się 10 października 2004 roku. Zdecydowanym faworytem była wtedy Wisłoka, która bez przerwy atakowała bramkę Morsów. Kibice przewidywali, że biało-niebiescy dostaną tęgie lanie od rywala zza miedzy, kiedy Jacek Mitek, tuż przed przerwą zagrał piłkę do Mateusza Kubasa. Ten z powrotem odegrał do Mitka. W tym czasie wzdłuż linii boiska, z prawej strony na biegł Bartosz Zołotar. Jacek Mitek zagrał do niego. Wydawało się, że z tej akcji nic już nie będzie. Wtedy Bartosz Zołotar oddał strzał z ostrego kąta, wsadzając piłkę za kołnierz Łępy, stojącego między słupkami Wisłoki. Choć do końca nie wiadomo, czy zawodnik Igloopolu strzelał, czy próbował podawać. Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ zmianie, choć Wisłoka nadal atakowała. Wiosną kolejne derby rozegrane zostały na stadionie Igloopolu, ale gospodarzem była Wisłoka. Tym razem obeszło się bez niespodzianki. Biało-zieloni wygrali 2:1 po bramkach Mariusza Stalca i Dariusza Kantora. Dla Igloopolu strzelił Paweł Bogacz.

Reklama

Jesienią 2005/2006 rozegrany zostaje kolejny mecz derbowy i znów faworytem jest Wisłoka. Wynik otworzył strzałem z rzutu karnego Dariusz Kantor, który obecnie trenuje drużynę Wisłoki. Gola dla Igloopolu zdobywa Dawid Bobek. Kiedy wszystko wskazuje na to, że mecz zakończy się podziałem punktów, w 89. minucie spotkania faulowany jest Marcin Juszkiewicz. Mimo protestów biało-zielonych sędzia wskazuje na jedenastkę, przekonując, że do nieprzepisowego zatrzymania zawodnika Igloopolu doszło już w polu karnym. Z taką decyzją długo nie chcą zgodzić się piłkarze Wisłoki. Sędzia był nieugięty. Egzekutorem był Juszkiewicz i Igloopol wygrywa 2:1.

Na wiosnę, w sezonie 2005/2006 derby rozegrane zostały już na stadionie przy Parkowej. Można powiedzieć, że biało-niebiescy byli mało znaczącym dodatkiem do tego spotkania. Wisłoka przeważała w każdym aspekcie, a Morsy usiłowały jedynie zrobić wszystko, by wymiar kary był możliwie najniższy. Niestety. Krzysztof Pyskaty broniący bramki biało-niebieskich aż cztery razy wyjmował piłkę z siatki po strzałach Mirosława Kality (2), Dariusza Kantora i Krzysztofa Królikowskiego. Ten ostatni to wychowanek...Igloopolu.

Reklama

Później dębickim drużynom znów wiodło się różnie i kolejny raz kibicom na derby przyszło czekać. Ale krócej, bo tylko do jesieni 2011/2012. Był 15 października, na stadionie przy Piłsudskiego ok. 2 tysięcy osób. Wisłoka już tradycyjnie przystąpiła do meczu w roli faworyta. Igloopol walczył o ligowy byt. Dwie bramki dla zawodników z Parkowej strzelił Tomasz Barycza, jedną dla Igloopolu Kamil Wójcik. Wiosną górą był Igloopol, a to za sprawą Dawida Rokity, który dał prowadzenie swojej drużynie. Wisłoka starała się nie stracić kolejnej bramki, zwłaszcza że grała w osłabieniu, po tym jak Norbert Podlasek otrzymał czerwoną kartkę za uderzenie Piotra Długosza.

7 listopada 2012 roku obie drużyny znów spotkały się na stadionie przy Piłsudskiego. Co ważne - były to pierwsze derby na tak niskim poziomie rozgrywek, obie drużyny grały w klasie okręgowej. Gola dla Wisłoki zdobył Robert Micek, a dla Igloopolu Kamil Machnik. Podział punktów był sprawiedliwy, po bezbarwnym spotkaniu. W rewanżu przy Parkowej znów górą byli piłkarze Igloopolu. Wynik otworzył rewelacyjny wtedy Adrian Brzostowski, dając Igloopolowi prowadzenie. Wyrównał Adrian Konrad. Po zmianie połów znów do siatki rywala trafia Adrian Brzostowski, a wynik już do końca nie uległ zmianie.

Reklama

Znowu krótka przerwa i przychodzi jesień 2017 roku. Na stadionie przy Piłsudskiego meldują się obie drużyny. 15 października zostały rozegrane chyba najsłabsze derby Dębicy. Wisłoka w roli beniaminka, faworytem był Igloopol. Nie przełożyło się to na obraz gry, a wynik 0:0 nie krzywdził żadnej z ekip. Wiosną kibice mogli już oglądać bramki. Od 2006 roku Wisłoka nie wygrała derbów na własnym boisku, dlatego apetyty były spore. Ale biało-zieloni kolejny raz musieli uznać wyższość Igloopolu. Do przerwy był remis 1:1 po strzałach Sebastiana Wanata dla Igloopolu i Sebastiana Fedana dla Wisłoki. Po przerwie do bramki Wisłoki trafia Piotr Syguła i takim wynikiem kończy się mecz.

Przełomowy dla Wisłoki był mecz na jesień 2018 roku. Podopieczni Dariusza Kantora wreszcie wygrali derby na swoim stadionie i to z przytupem. Zaaplikowali biało-niebieskim aż trzy bramki. Pierwszą w 12. sekundzie spotkania zdobył Szymon Gwiazda. Kolejne były dziełem Dominika Cabały (60) i Damiana Bożka (85).

Reklama

Dzisiejsze spotkanie będzie okazją dla Igloopolu, by odegrać się za porażkę z jesieni. Jak to bywało często w przeszłości, faworytem meczu jest Wisłoka z Dariuszem Kantorem na czele. Biało-zieloni po 19. kolejkach zajmują fotel lidera IV ligi podkarpackiej, z dorobkiem 42 punktów. Igloopol trenowany przez Bartosza Zołotara plasuje się natomiast na dziewiątym miejscu, mając 27 punktów. Jednak mecze derbowe rządzą się swoimi prawami i sytuacja w tabeli nie musi przełożyć się na końcowy wynik meczu.

Początek spotkania przy ul. Piłsudskiego o godz. 15:30.

Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Remis przy Piłsudskiego. Igloopol urywa punkty liderowi - zdjęcia

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama