Węglowa rozpacz ogarnia wiele mieszkanek i wielu mieszkańców Dębicy oraz naszego powiatu, bo tego surowca brakuje, a jak już jest, to jego cena okazuje się zabójcza dla domowych budżetów.
Wydawałoby się, że w kraju, który „węglem stoi” powyższy problem nie powinien mieć miejsca, a jednak jest inaczej. Za szokującą należy uznać skalę eksportu tego surowca za granicę, wbrew wg mnie próbie umniejszania tego problemu przez niektórych polityków, choćby radnego miejskiego PiS Mateusza Cebulę w felietonie, który ukazał się na tym portalu pt. „Węglowe bzdury pana Dominika?”. A tymczasem mimo braku węgla na rodzimym rynku, jak podaje GUS, w okresie styczeń-lipiec 2022 sprzedano za granicę aż 3,7 mln ton tego surowca! Jednak najbardziej skandaliczne jest, że w tym samym okresie rok wcześniej, wyesksportowano mniej polskiego węgla (3,62 mln ton), a przecież wtedy nie było problemu z dostępnością i horrendalną ceną tego surowca.
Warto też wspomnieć, że za czasów obecnego rządu import (kupno) węgla z Rosji osiągał rekordowe poziomy. I tak w 2015 roku pod koniec rządów PO-PSL z Rosji na krajowy rynek trafiało niecałe 5 mln ton węgla, ale już przykładowo w 2018 roku (za czasów obecnej władzy) wskaźnik ten wyniósł ponad 13 mln ton. I właśnie to uzależnienie od rosyjskiego węgla jest jedną z przyczyn obecnego braku surowca w Polsce. Władza cały czas zapewnia, że węgla nie braknie, ale jak jest, to sporo z nas odczuwa już teraz lub odczuje niebawem.
Jeszcze w lipcu premier Mateusz Morawiecki mówił w Sejmie RP „Węgla w Polsce nie zabraknie, statki z węglem z importu płynęły, płyną i będą płynąć, zwiększane jest też wydobycie w kopalniach. Cel, jaki postawiono przed spółkami Skarbu Państwa, jest jeden: węgla ma być nadmiar”. A do dziś w ramach zamówienia Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) nie wpłynął żaden statek z węglem, mimo że do tej agencji (kilka miesięcy temu) trafiło na jego zakup 3 000 000 000 zł. W tym kontekście wniosek o kontrolę do Najwyżej Izby Kontroli, złożył niedawno podkarpacki Poseł Paweł Poncyljusz, który w swoim piśmie podkreśla „Wyżej wymieniona kwota została przekazana do RARS w końcu maja, bądź na początku czerwca br., a zgodnie z oświadczeniami przedstawicieli rządu do dnia dzisiejszego nie dopłynął ani jeden statek z węglem zamówiony przez tę Agencję. Jest to sprawa niecierpiąca zwłoki w związku z rozpoczynającym się sezonem grzewczym i pogłębiającymi się brakami na rynku węgla opałowego dla gospodarstw domowych.”
Władza jednak dalej nie dostrzega, że to poważny problemu, choćby sam prezes PiS rekomenduje "zamiast 3 ton węgla, kupcie 1,5 tony". Inni politycy tego ugrupowania „zalecają” zbierać chrust czy obniżyć temperaturę w mieszkaniu do 17 stopni, bo... to zdrowe dla organizmu.
Jak na początku przytoczyłem niektórzy nasi lokalni politycy związani z PiS wydaje się, że próbują władzę tłumaczyć w odniesieniu do węgla, jak radny miejski PiS Mateusz Cebula. Na koniec chciałbym jednak przypomnieć, że o ile w Krakowie z tego co wiem od września 2019 r. obowiązuje całkowity zakaz palenia węglem, to o tyle w Dębicy w wielu domach to ważne źródło energii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PiS=DROŻYZNA
Coś mi to przypomina: pieniądze wydane, towaru brak.
Ponieważ pan Łazarz był łaskaw odnieść się do mnie i poruszanych przeze mnie zagadnień, to zapraszam do lektury polemiki, bo wygląda na to, że znowu mamy do czynienia z bzdurami :) https://debica24.eu/artykul/weglowe-bzdury-pana/913094 W skrócie: owe 3,7 mln ton eksportowanego węgla to nie jest w całości węgiel energetyczny, ponad połowę stanowi tam węgiel koksujący dla przemysłu a nie energetyki zaś dotychczasowy import z Rosji (przez prywatne a nie rządowe podmioty) stanowił jedynie 8,5% naszego zapotrzebowania (szło to głównie do ciepłowni i gosp. domowych). Więcej w tekście, który szczególnie polecam panu Dominikowi i liczę na dyskusję, ale tylko pod nazwiskiem z jego strony :)
Panie Cebula, widzę, ze zaskoczyły pana twarde dane z mojego felietonu m.in. o tym, że w okresie styczeń-lipiec 2022 sprzedano za granicę aż 3,7 mln ton polskiego węgla i o zgrozo to jest więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Również widzę z pana tekstu zaskoczenie, że rząd PiS osiągnął rekordowe poziomy w kupnie ruskiego węgla, przykładowo w 2018 roku było to ponad 13 mln ton, czyli 2,5 krotnie więcej niż w końcówce rządów PO-PSL (2015 - niecałe 5 mln ton). Cieszę się, że w końcu pan zrozumiał, że obecna władza jest w większości odpowiedzialna za obecny kryzys związany z węglem. Rozumiem, że ma pan z tym problem jako osoba związana z PiS i czująca, że PiS traci w sondażach, a za rok będzie utrata władzy i rozliczenie... I jeszcze raz podkreślę w Krakowie od września 2019 r. obowiązuje całkowity zakaz palenia węglem, w Dębicy w wielu domach to ważne źródło energii - proszę mieć to na uwadze pisząc kolejne wywody o węglu... Bez odbioru.
Połowa z 3,7 miliona ton to węgiel koksujący pań mowi, i super. A ta druga połowa czyli załóżmy 1,75 miliona ton to co to było? Może pszczoły luzem. Może wytłumaczyć pań przy okazji ludziom dlaczego za niedaleka granicą węgiel opałowy jest w cenie około 1 tysiąca zł a u nas już prawie 4 kosztuje. Może nie będę mówił skąd się tam bierze ten węgiel w kraju o którym mówię.
Panie Dominiku, jedyne co mnie w tym zaskakuje, to fakt jak głęboko Pan brnie w swoje absurdy i próbuje wmawiać sobie te bzdury, które Pan w tej czy innej postaci serwuje opinii publicznej :) Dane nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem, śledzę różne wskaźniki na bieżąco. Przypomnę, że to na (współ)prowadzonej przez Pana stronie Dębicka Lewaczka (teraz Ławeczka Plus) umieszczono grafikę o eksporcie 1 500 000 000 000 ton węgla w tym roku. Jak Pan to skomentuje skoro dopiero teraz odkrył Pan jakie są faktycznie dane o eksporcie węgla i jest to różnica o sześć rzędów wielkości? Po drugie, jak Pan odniesie się do faktu, że mniej niż połowa z tej ilości to węgiel energetyczny, o który chodzi w całej tej dyskusji? Jest Pan w "doborowym" towarzystwie, bo już w wakacje kompromitował się podobnie marszałek Grodzki, co nawet media opozycyjne nagłośniły: https://oko.press/eksport-wegla-z-polskich-kopalni-kwitnie-krytykuje-to-marszalek-grodzki-ale-mija-sie-z-prawda/ Czekam również na komentarz, do danych, że rosyjski węgiel to było dotychczas jedynie 8,5% naszego zapotrzebowania a polska energetyka była i jest niezależna od węgla z Rosji. No i wreszcie, co Pan na to, że Niemcy - tak skompromitowane w sprawie Ukrainy - wiedli prym w imporcie węgla z Rosji, bo mieli 1/3 udziału w całości importu do UE? I wreszcie czy skomentuje Pan manipulację na grafikach, które Pan umieszczał u siebie i były też na profilu Pańskiego pracodawcy poselskiego (a wysłane z Dębicy - mniemam więc, że mógł Pan mieć w tym udział), gdzie pomieszano ceny hurtowe z detalicznymi oraz wrzucono do jednego worka węgiel energetyczny i koksujący? I nie zagłuszą dyskusji wrzucane tu grafiki ze (współ)prowadzonych przez Pana stron i komentarze pisane według znanego wzorca (IP nie kłamie). Albo jest Pan dorosły i umie prowadzić debatę pod nazwiskiem albo nie :) I proszę się tak nie pieklić. Pozdrawiam sobotnie.
Panie Wojmar - z tych 3,7 mln ton 1,9 mln to węgiel koksujący a reszta to inne rodzaje - brykiety, antracyt, węgiel bituminczny, sproszkowany i częściowo stricte energetyczny. W tym samym czasie import wyniósł 7,7 mln ton (w tym 1,95 węgiel koksujący). Saldo mamy dość klarowne, poczekajmy na kolejne dostawy i rozprowadzenie tego po kraju. Każdy kraj ma swoją specyfikę i zapotrzebowanie - u nas nadal dużo gospodarstw opala węglem, więc południowi sąsiedzi - mniejsi i z inną strukturą w miksie energetycznym to trochę inna sprawa. Widziałem tam ceny podobno rzędu 300 EUR/tona, do tego doliczmy transport i większą kilometrówkę.
Panie Mateuszu proszę się już nie kompromitować dyskusją z faktami jakie przedstawił Pan Dominik. Zawsze musi mieć Pan ostatnie zdanie?
Panie Tedeee dyskusja polega na tym, że wymienia się argumenty - najlepiej merytoryczne i to pod nazwiskiem. Pan Łazarz ma deficyt jednego i drugiego :) Najpierw na (współ)prowadzonej przezeń stronie na FB bredzono o BILIONACH ton węgla eksportowanych w tym roku, co zostało przeze mnie wypunktowane twardymi właśnie danymi. Teraz się zreflektował i podał dane o milionach ton węgla, tylko "zapomniał" sprawdzić ile w tym jest węgla energetycznego - otrzymał zatem kolejną ripostę. Do jednego i drugiego nie jest w stanie merytorycznie się odnieść stając się w nie tylko mojej ocenie jedynie przekaźnikiem partyjnych przekazów :)
Panie Mateuszu, jednak zawsze ostatnie zdanie musi Pan mieć, ale w tym przypadku to wręcz pokazuje, że fakty jakie przedstawił Pan Dominik są druzgocące dla Pana narracji.
Panie Tedeee - pan Dominik sam został zdruzgotany bzdurami, które umieszczono na (współ)prowadzonej przez niego stronie. Pisano tam o bilionach ton węgla eksportowanych z Polski w tym roku. Fakt, to druzgocąca kompromitacja kogoś, kto uważa się za ekonomistę w sytuacji, gdy skala eksportu jest o 6 rzędów wielkości mniejsza :)
Niektórym będzie zimno, a i tak powiedzą, że to wina Putina i Tuska. 1/3 wciąż zaczadzona "teoriami" pisowskimi. Kiedy naród przejrzy na oczy? Takiego otumanienia nie było nigdy.
Zaorał Pan tego Cebulę niepodważalnymi danymi. Brawo. Choć teraz pewnie będzie kwik.
Dziękuję za miłe słowa :), co do "kwiku" to długo nie trzeba było czekać, radny w tym samym dniu poświecił kolejny felieton mojej osobie :P Widać, że jestem dla niego inspiracją :D
Serio można tu pisać z jednego loginu, wystarczy :) I najlepiej pod nazwiskiem pisać i dyskutować na argumenty merytoryczne zamiast personalnych o ile kogoś to nie przerasta :) "Dane" pana Dominika okazały się bardzo podważalne o czym doskonale wie po lekturze naszych dyskusji. Wszak ponad połowa z tych 3,7 mln ton węgla nie ma zastosowania energetycznego. Do tego import mamy znacznie większy niż eksport. A ceny w hurcie nie są tożsame z detalicznymi. I to tyle w temacie niepodważalności twórczości pana Łazarza. A kto został zaorany to już każdy może zobaczyć po tym jakie są riposty (o ile są) :) Panie Dominiku niezmiennie apeluję by Pan dorósł i nauczył się dyskutować z podniesioną przyłbicą.
Trzy tygodnie ten Łazarz odpisywał Cebuli i zaś dostał po głowie i to ponownie przez samego siebie. Ot, ekonomista a'la Leszczyna!
Szanowny Panie, mój felieton nie został zainspirowany przez radnego PiS p. Cebulę, tylko samych mieszkanki i mieszkańców Dębicy, z którymi rozmawiam dość często i się zastanawiają gdzie jest ten tani węgiel obiecany przez władzę lub w ogóle gdzie się podział? Zdjęcie w moim tekście pokazuje idealnie jak jest na składach, pusto albo drogo. W felietonie dałem tylko przykład p. Cebuli, że próbuje tłumaczyć władzę (PiS) z problemów z węglem. U mnie znajdzie pan tylko twarde dane i oficjalne informacje, nie żadne podteksty... Pozdrawiam
Ja tam widzialem na tej panskiej Lewaczce z plusikiem info wziete z czapy o takich ilosciach wegla wywozonych, ze masakra! Tyle to my w calej historii nie wydobylismy! A teraz pan twierdzisz zes suche dane podal? Glosowalem na tego panskiego Poncyljusza ale on te same brednie co pan tu dajesz puszcza w internet. Kolejny raz dostales pan baty merytorycznie od Cebuli i nic tego nie zmieni. Tym PiSu nie pokonacie, bo latwo was argumentami polozyc jesli tylko ktos poswieci chwile. Chyba ze na glupote narodu liczycie...
Paweł "baty merytoryczne" to masz pan na mózgu i nie ściemniaj, żeś głosował na kogoś innego niż pisowiec. A łazarzowi gratulacje, zmiażdżył pan pisowską narrację cebuli, dość skutecznie i co ważne merytorycznie!
Najpierw Pan pisał, że mój artykuł powstał bo coś się pewnemu radnemu miejskiemu PiS uwidziało odnośnie węgla. Teraz Pan pisze, że niby głosował na opozycję, ale pisze o opozycji w formie "was". Czuć w tym styl radnego co to w Krakowie mieszka i udaje Dębiczanina (meldunek nie spełnia kategorii zamieszkania w prawie wyborczym). Poza tym odnosi się Pan do strony, na której redaktorów jest kilku, łatwo to zweryfikować na facebook i zresztą to znowu narracja pewnego radnego. Warto pisać pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem...
A kto strze Lał do górników,,,ktos pamieta ?
gdzie jest węgiel ? należy zapytać w Brukseli i tych co likwidowali kopalnie
UE (Bruksela) niczego nie kazała, tylko rekomendowała transformację energetyczną Polski dla naszego m. in. zdrowia. Obecnie rządzący dostali na to przez ostatnie lata m.in. ok. 60 mld z emisji CO2 i co z tym zrobili?, ano przejedli większość, zamiast modernizować energetykę! Teraz mamy efekty. Z drugiej strony dobrze, że jeszcze mamy fundusze unijne w budżetu strukturalnego, gdzie sporo inwestycji związanych z modernizacją energetyki realizują samorządy. W tym zakresie tylko od 2014 r. UE dofinansowała już np. 1,2GW instalacji fotowoltaicznych za kwotę 4,27 miliardów złotych.
A gdzie jest polska energetyka wiatrowa na którą owa zła Bruksela dawała ciężkie pieniądze? Odpowiem za ciebie -w czarnej du...e. Bo PiS ją położył na klasyczne łopatki.
Co mnie Bruksela interesuje ja zyje w Polsce tutaj pracuje tutaj wydaje tutaj płace podatki i tutaj mam miec zapewniony byt.
Mateuszu kup se poniedziałkowy Podkarpacki dzienniek Super Nowości, tam trochę o węglu. Aaaa w Krakowie go nie ma.
Dziękuję za radę ale tego typu "gazet" nie kupuję skoro jeszcze niedawno kierował nią aktywny politycznie szef KODu :) Tabloidowy charakter jest też bardzo widoczny, szkoda pieniędzy :) A co do słów pana Kaczyńskiego, to brzmiały tak: "Jest wielkie przedsięwzięcie, także logistyczne, żeby sprowadzić odpowiednią ilość węgla, żeby każdy mógł ten węgiel nabyć. Tylko jedna prośba, żeby tu troszkę się nie niepokoić. To znaczy, jeżeli na przykład ktoś potrzebuje 3 ton węgla, bo jest ta dopłata do węgla, to niech kupi 1,5, później będzie miał gwarancję, że kupi kolejne 1,5 tony. I w ten sposób na pewno węgla do końca sezonu grzewczego wystarczy." Zatem za manipulacje z pierwszej strony tego wyrobu medialnego dziękuję :)
Panie Cebula deprecjonujesz pan niezależny od pisowskiej władz dziennik podkarpacki. Wiem, że dla pana jedynym najważniejszym źródłem z tego regionu (jak pan przyjedziesz z Krakowa) są orlenowskie Nowiny, które dziś są orężem propagandy pańskiej opcji. Jednak mógłby pan się powstrzymać ze swoimi wywiadami na temat "Super Nowości", bo to po prostu nie przystoi radnego dużego podkarpackiego miasta. Zacznij pan się w końcu zachowywać jak na radnego przystało, a nie jak na politycznego propagandzistę PiS.
Panie Dominiku - stosuje Pan logikę Kalego. W sumie lepsza taka niż żadna ;) Mi Pan zabrania oceny/opinii nt. określonych mediów a sobie Pan pozostawia taką możliwość. Obydwaj jesteśmy politykami, radnymi różnych szczebli. Proszę choć pozory zachować :) A SN24 na swoją opinię długo pracowały i nie widzę drastycznych zmian mimo wymiany naczelnego. Rozumiem, że boli Pana fakt, że Nowiny przestały być zainteresowane Pana komuna…komentarzami, ale cóż - wolne media, wolny rynek i jak to sami określili (taki był wg mnie sens): wolą ekonomistów bez szyldów czy też legitymacji partyjnych aby to wszystko miało jakąkolwiek wiarygodność :)
Panie Cebula orlenowskie nowiny mają taką wiarygodność jak Pan.
Na portalu dominują wpisy osób zaczadzonych informacjami z Onet'u, WP, Interia, TVN, Fakt'u, GW i inne media reprezentujące obce interesy. Wszystko co robi Unia i Niemcy jest OK. Polskę można lżyć, poniżać i to jest w porządku. Brak elementarnego poczucia godności i dumy że jest się Polakiem. Przykre, znowu chcemy mieć powtórkę historii z XVIII w ? Czas na refleksję i zgodę w imię dobra naszej Ojczyzny.
Stefan bredzisz, wpolityce, do rzeczy, gazeta polska czy TVP (wsparte dwoma miliardami co roku z naszych podatków) - to dla ciebie pewnie główne media. To współczuje, zaczadzenie masz level hard. Po 2. nie mylcie pis z Polską czy patriotyzmem, tak próbują wmówić Polakom, ale to już przestaje działać, ludzie widzą co zrobiono z Polską!
Mateusz przecież od razu widać, które twoje wpis nagle wkroczyły, bo poparcie dla tezy z artykułu o winie pis na rynku węgla, widać w komentach jest :)
Wystarczy spojrzeć jakie wpisy, z jakich IP i w jakim czasie się tu pojawiły. Nic dziwnego, że ktoś ocenia swoją miarą ;)
Czytając te komentarze widać, że pan radny PiS broni władzy, a ludziom tak po prostu brakuje węgla, a jak już jest to brakuje kasy na ten węgiel . A sprzedawanie go za granicę w takiej ilości jak pisze łazarz czyli ponad 3 mln ton, to jest sprawa bardzo skandaliczna patrząc na jego braki w Polsce!
Pani Wiolu. Najpierw na stronie (współ)prowadzonej przez pana Łazarza pisano o bilionach ton węgla wywiezionych z Polski w tym roku. Tak, o sześć rzędów wielkości za dużo - co wykazałem. A z tych ponad 3 mln ton, którymi pan Łazarz epatuje - niemal 2 mln to nie jest węgiel, którego teraz poszukują mieszkańcy domów ogrzewanych węglem. To węgiel koksujący dla przemysłu. Do tego jeśli eksport węgla to te ponad 3 mln ton, to warto wskazać, że w tym samym okresie import jest na poziomie ponad 7 mln ton. To w temacie faktów.
mcebula mało mnie obchodzą cyferki czy tam liczby i węgiel to węgiel. NIECH PAN ZROZUMIE, węgiel jest drogi i go brakuje!!! Czym pan opala dom???
malibuu - korzystam z ciepła systemowego, pan Dominik z tego co wiem - również. Niemniej sytuację staram się śledzić i nie kwestionuję trudności z dostępnością surowca i cenami ponadnormatywnymi. W tym wszystkim trzeba jednak zachować racjonalność a politycy powinni być odpowiedzialni. Pan Łazarz niestety wykorzystuje sytuację do nakręcania nastrojów przy użyciu półprawd albo informacji, które po weryfikacji nie mają związku z opałem dla gospodarstw domowyc a czasem wręcz bzdur. Stąd uważam, że należy te jego rewelacje prostować, co też czynię.
Ala - zero argumentów. Tylko antypolski hejt. Po co wiedza.
"Maria56" lepszego podsumowania nie można napisać! Krakowiak niech się w końcu od nas odstosunkuje!
Te nicki wszystkie imie i cyferki i zawsze pod Dominika hehehe. Kto sie ma na to nabrac?
PiS=DROŻYZNA
Coś mi to przypomina: pieniądze wydane, towaru brak.
Ponieważ pan Łazarz był łaskaw odnieść się do mnie i poruszanych przeze mnie zagadnień, to zapraszam do lektury polemiki, bo wygląda na to, że znowu mamy do czynienia z bzdurami :) https://debica24.eu/artykul/weglowe-bzdury-pana/913094 W skrócie: owe 3,7 mln ton eksportowanego węgla to nie jest w całości węgiel energetyczny, ponad połowę stanowi tam węgiel koksujący dla przemysłu a nie energetyki zaś dotychczasowy import z Rosji (przez prywatne a nie rządowe podmioty) stanowił jedynie 8,5% naszego zapotrzebowania (szło to głównie do ciepłowni i gosp. domowych). Więcej w tekście, który szczególnie polecam panu Dominikowi i liczę na dyskusję, ale tylko pod nazwiskiem z jego strony :)