Reklama

Dębiczanie pytają: gdzie jest węgiel?

24/09/2022 07:09

Węglowa rozpacz ogarnia wiele mieszkanek i wielu mieszkańców Dębicy oraz naszego powiatu, bo tego surowca brakuje, a jak już jest, to jego cena okazuje się zabójcza dla domowych budżetów.

Wydawałoby się, że w kraju, który „węglem stoi” powyższy problem nie powinien mieć miejsca, a jednak jest inaczej. Za szokującą należy uznać skalę eksportu tego surowca za granicę, wbrew wg mnie próbie umniejszania tego problemu przez niektórych polityków, choćby radnego miejskiego PiS Mateusza Cebulę w felietonie, który ukazał się na tym portalu pt. „Węglowe bzdury pana Dominika?”. A tymczasem mimo braku węgla na rodzimym rynku, jak podaje GUS, w okresie styczeń-lipiec 2022 sprzedano za granicę aż 3,7 mln ton tego surowca! Jednak najbardziej skandaliczne jest, że w tym samym okresie rok wcześniej, wyesksportowano mniej polskiego węgla (3,62 mln ton), a przecież wtedy nie było problemu z dostępnością i horrendalną ceną tego surowca.

Reklama

Warto też wspomnieć, że za czasów obecnego rządu import (kupno) węgla z Rosji osiągał rekordowe poziomy. I tak w 2015 roku pod koniec rządów PO-PSL z Rosji na krajowy rynek trafiało niecałe 5 mln ton węgla, ale już przykładowo w 2018 roku (za czasów obecnej władzy) wskaźnik ten wyniósł ponad 13 mln ton. I właśnie to uzależnienie od rosyjskiego węgla jest jedną z przyczyn obecnego braku surowca w Polsce. Władza cały czas zapewnia, że węgla nie braknie, ale jak jest, to sporo z nas odczuwa już teraz lub odczuje niebawem.

Jeszcze w lipcu premier Mateusz Morawiecki mówił w Sejmie RP „Węgla w Polsce nie zabraknie, statki z węglem z importu płynęły, płyną i będą płynąć, zwiększane jest też wydobycie w kopalniach. Cel, jaki postawiono przed spółkami Skarbu Państwa, jest jeden: węgla ma być nadmiar”. A do dziś w ramach zamówienia Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) nie wpłynął żaden statek z węglem, mimo że do tej agencji (kilka miesięcy temu) trafiło na jego zakup 3 000 000 000 zł. W tym kontekście wniosek o kontrolę do Najwyżej Izby Kontroli, złożył niedawno podkarpacki Poseł Paweł Poncyljusz, który w swoim piśmie podkreśla „Wyżej wymieniona kwota została przekazana do RARS w końcu maja, bądź na początku czerwca br., a zgodnie z oświadczeniami przedstawicieli rządu do dnia dzisiejszego nie dopłynął ani jeden statek z węglem zamówiony przez tę Agencję. Jest to sprawa niecierpiąca zwłoki w związku z rozpoczynającym się sezonem grzewczym i pogłębiającymi się brakami na rynku węgla opałowego dla gospodarstw domowych.”

Reklama

Władza jednak dalej nie dostrzega, że to poważny problemu, choćby sam prezes PiS rekomenduje "zamiast 3 ton węgla, kupcie 1,5 tony". Inni politycy tego ugrupowania „zalecają” zbierać chrust czy obniżyć temperaturę w mieszkaniu do 17 stopni, bo... to zdrowe dla organizmu.

Jak na początku przytoczyłem niektórzy nasi lokalni politycy związani z PiS wydaje się, że próbują władzę tłumaczyć w odniesieniu do węgla, jak radny miejski PiS Mateusz Cebula. Na koniec chciałbym jednak przypomnieć, że o ile w Krakowie z tego co wiem od września 2019 r. obowiązuje całkowity zakaz palenia węglem, to o tyle w Dębicy w wielu domach to ważne źródło energii.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/03/2025 11:12
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    PiSinflacja - niezalogowany 2022-09-24 08:32:09

    PiS=DROŻYZNA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    respirator - niezalogowany 2022-09-24 09:56:36

    Coś mi to przypomina: pieniądze wydane, towaru brak.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mcebula 2022-09-24 11:03:13

    Ponieważ pan Łazarz był łaskaw odnieść się do mnie i poruszanych przeze mnie zagadnień, to zapraszam do lektury polemiki, bo wygląda na to, że znowu mamy do czynienia z bzdurami :) https://debica24.eu/artykul/weglowe-bzdury-pana/913094 W skrócie: owe 3,7 mln ton eksportowanego węgla to nie jest w całości węgiel energetyczny, ponad połowę stanowi tam węgiel koksujący dla przemysłu a nie energetyki zaś dotychczasowy import z Rosji (przez prywatne a nie rządowe podmioty) stanowił jedynie 8,5% naszego zapotrzebowania (szło to głównie do ciepłowni i gosp. domowych). Więcej w tekście, który szczególnie polecam panu Dominikowi i liczę na dyskusję, ale tylko pod nazwiskiem z jego strony :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama