Powoli zbliżamy się do finiszu rozgrywek IV ligi podkarpackiej. Zawodnikom z Dębicy i z Pilzna zostały do rozegrania dwie kolejki. Wisłoka jeszcze w Dzień Dziecka stanęła przed szansą zagwarantowania sobie awansu, jednak zremisowała z Izolatorem Boguchwała 1:1. A to oznacza, że w dwóch ostatnich meczach musi zdobyć przynajmniej punkt, by zasilić w nowym sezonie grono trzecioligowców. Okazja ku temu będzie już w sobotę, 8 czerwca.
Podopieczni Dariusza Kantora wyjadą do Rzeszowa rozegrać spotkanie z Koroną. To drużyna nieprzewidywalna, która po rundzie jesiennej skazywana była na spadek. Wiosną się przełamali i do tej pory przegrali tylko trzy mecze, jeden zremisowali, a resztę wygrali. To wystarczyło, by uciec ze strefy spadkowej. Mecz biało-zielonych rozpocznie się o godz. 17. Wystarczy im remis, by móc świętować awans. W przypadku przegranej kibice z Parkowej znów będą musieli czekać, do meczu ze Stalą Gorzyce, która zamyka tabelę IV ligi.
Pewny utrzymania się w gronie czwartoligowców KS Pilzno, który od następnego sezonu - już formalnie - będzie występował pod nazwą KS Legion Pilzno. Oni na własnym stadionie zmierzą się z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Początek spotkania również 8 czerwca, o godz. 17.
Igloopol zagra w Ropczycach, gdzie zmierzy się z tamtejszymi Błękitnymi. Biało-niebiescy mogą podejść do spotkania na luzie, gdyż utrzymanie się mają zagwarantowane i w zasadzie jedyne, o co mogą jeszcze powalczyć, to lepsze niż dwunaste miejsce w tabeli. Sędzia pierwszy raz w tym meczu użyje gwizdka w sobotę o godz. 17.