Wybory 2018 coraz bliżej. Jakie szanse ma Mariusz Szewczyk, by zostać po nich ponownie burmistrzem Dębicy? Czy pozostali włodarze naszego powiatu, włącznie ze starostą mogą liczyć na pewną reelekcję? Wiele zależy od rywali, jacy staną im na drodze. A tych szukać należy głównie po stronie Prawa i Sprawiedliwości, nie ze względu na merytoryczną przewagę jej kandydatów, ale siłę i markę samej partii.
Dębica
Mariusz Szewczyk burmistrzem jest pierwszą kadencję (w 2010 roku przez pół roku pełnił obowiązki burmistrza). Oficjalnie jeszcze nie zadeklarował startu w wyborach, ale trudno zakładać, że stanie się inaczej. Nie udało mu się uzyskać poparcia koalicjanta, czyli PiS i prawdopodobnie już się to nie uda. Dlatego, jak cztery lata temu wystartuje z własnego komitetu.
Wszystko wskazuje na to, że jego głównym rywalem zostanie Mateusz Kutrzeba, obecny radny miejski, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy.
Kto jeszcze? W grę wchodzą dwaj młodzi radni, związani z lewicą: Piotr Michoń i Adam Rogowski. Obaj jednak dystansują się od SLD, nie wiadomo więc, czy jeśli któryś z nich się zdecyduje, nie będziemy mieli wysypu kandydatów po tej stronie sceny, co żadnemu nie wróży sukcesu.
Czy własnego kandydata wystawi Platforma Obywatelska? Jej lider w powiecie - Krzysztof Lipczyński musiałby mieć w tej kwestii poparcie partii, ale też wójta Stanisława Rokosza. Być może do gry wróci Jarosław Śliwa, poprzedni wiceburmistrz u boku Mariusza Szewczyka, który w wyborach 2014 roku nie był taki daleki od pełnego sukcesu. Niewielu głosów mu wtedy zabrakło, by wejść do drugiej tury. W grę wchodzi też Agnieszka Żurek, była sekretarz gminy Dębica. Choć z wójtem pozostaje ostatnio w chłodnych stosunkach, raczej nie zdecyduje się na rzucenie Rokoszowi rękawicy. Ale w mieście pole ma otwarte.
Własnego kandydata szuka też Kukiz 15 - nabór został ogłoszony w internecie, także na radnych miejskich, powiatowych i gminnych.
A skoro jesteśmy w sieci, to na Fejsbuku Krzysztof Krawczyk, wiceburmistrz w latach 2006-2012 daje do zrozumienia, że i on gotów jest do walki.
Na giełdzie pojawia się też nazwisko Grzegorza Reguły, wicewójta gminy Żyraków. PSL nie ma w mieście innego mocnego kandydata, więc może sięgnąć po kandydaturę mieszkańca Nagawczyny.
Gmina Dębica
Pozycja Stanisława Rokosza wydaje się wyjątkowo silna. Tak jest od 1996 roku, kiedy został wójtem, choć 30% głosów, jakie cztery lata temu zdobył Grzegorz Świder, było dzwonkiem ostrzegawczym. A teraz PiS szykuje się do mocnego ataku.
Poseł Jan Warzecha, przed 2010 rokiem wicewójt gminy Dębica, stawia na Wojciecha Iwasieczko, wiceburmistrza Dębicy. Temu nie wypada kandydować w mieście przeciw swemu obecnemu szefowi, ale jest mieszkańcem gminy Dębica. W mieście osiąga sukcesy, głównie na jego konto należy zaliczyć powrót wojska i planowaną budowę Mieszkań+, co zapewne zostanie wykorzystane w kampanii. W rezerwie pozostaje radny gminny PiS Adam Pieniążek, niewykluczone, że do wyborów pójdą w tandemie.
I znowu wracamy do Grzegorza Reguły. To nazwisko w gminie popularne, obecny starosta Andrzej Reguła u boku Stanisława Rokosza był wicewójtem przez 1,5 dekady i wiele gminnych sukcesów zapisać można na jego konto. A że wójt pod starostą dołki kopał w tej kadencji to... Gdyby Grzegorz Reguła zdecydował się na kandydowanie, PSL, zapewne też inne ugrupowania, powitałby taką decyzję z radością.
Gmina Żyraków
Wydaje się, że wójt Marek Rączka pozycję ma tak mocną, jak kiedyś Krzysztof Moskal, jego poprzednik. Tyle że Moskal wybory w 2010 roku przegrał właśnie z Rączką, co ten drugi z pewnością dobrze zapamiętał.
W gminie opozycja nie ma dziś wyraźnego lidera. PiS postawi prawdopodobnie na Krzysztofa Czerwca, wicewójta u boku Marka Rączki w latach 2010-2014. W grę wchodzi też powrót Krzysztofa Moskala, choć zdaje się, że on sam nie ma na to wielkiej ochoty.
Inne ugrupowania praktycznie w gminie nie istnieją.
Gmina Czarna
Józef Chudy to najdłużej rządzący włodarz w naszym powiecie. Wójtem jest nieprzerwanie od 1993 roku, od 2002 dosłownie demoluje rywali w bezpośrednich wyborach. Czy w tym roku ma szansę na tak zdecydowaną powtórkę?
Nie osiągnął w minionej kadencji spektakularnych sukcesów, ale gmina rozwija się w miarę równomiernie. Ominęły go także dotkliwe porażki i wpadki. Szanse na sukces wzmacnia i to, że nawet Prawo i Sprawiedliwość nie wie jeszcze, kto może być rywalem wójta.
Podobnie jak w Żyrakowie w gminie nie ma innych, aktywnych ugrupowań czy liderów lokalnych społeczności niezwiązanych z obecnym wójtem.
Pilzno
Jedyna kobieta na stanowisku burmistrza w naszym powiecie od początku samorządności, czyli od 1990 roku; nie mieliśmy też kobiety na stanowisku wójta. Ale trzyma się mocno, okazuje się, że nawet w bardzo konserwatywnych środowiskach płeć nie ma znaczenia, jeśli potrafi się dotrzeć do ludzi.
Tej jesieni PiS stawia na Tadeusza Pieczonkę, przewodniczącego rady miejskiej i wiceburmistrza w latach 1998-2002. To może być bardzo ciekawa potyczka, przy czym wydaje się, że o ile w mieście szanse są bardziej wyrównane, o tyle w sołectwach obecna burmistrz ma przewagę.
Brzostek
Obecny burmistrz Wojciech Staniszewski już zapowiedział starania o drugą kadencję. PiS, jedyne ugrupowanie, które może wystawić mocnego kontrkandydata, na razie jednak nie wskazał, kto może nim być.
Jodłowa
Robert Mucha, wójt od 2006 roku, wydaje się być pewnym reelekcji. Choć to, podobnie jak Brzostek, najbardziej propisowskie gminy w powiecie, problemem tej partii jest brak mocnych, lokalnych liderów.
Powiat dębicki
Wydaje się, że obecny starosta Andrzej Reguła z dystansem podchodzi do swoich szans na ponowne objęcie tego urzędu. Bardziej zdeterminowany wydaje się być jego zastępca Mateusz Pasek.
Tyle że w powiecie nie wszystko zależy od wyborców, starostę wybierają radni. A tu, jak pokazują przykłady z przeszłości, wszystko się może zdarzyć, nawet to, że radny lewicy staje się radnym prawicy, byle głosował, jak należy.
Prawo i Sprawiedliwość oraz jego koalicjant Wspólnota Ziemi Dębickiej, rządzące powiatem w latach 2002-2014, są zdeterminowane, by odzyskać tę władzę. Rywalem będą połączone siły Ruchu Integracji Społecznej Stanisława Rokosza i Polskiego Stronnictwa Ludowego, a siłą tej drugiej strony mocne notowania burmistrzów i wójtów w całym powiecie.
Walka o władzę w powiecie może się więc okazać równie ciekawa, a może ciekawsza niż w naszych miastach i gminach.