Krzysztof Kajpust - nominowany w kategorii działalność społeczna. Założyciel Szkoły Muzycznej KIK Muza w Pilźnie, początkowo znanej pod nazwa Yamaha. Obchodziła ona w 2018 roku jubileusz 10-lecia działalności. Ale dla jej szefa ważna jest nie tylko nauka gry na instrumentach. Swoich podopiecznych uczy, że należy pomagać innym, włączając się w imprezy charytatywne, w tym roku np. dla Krzysia, czy też Oli i Szymka.
Ruszyła akcja, podczas której wspólnie z Czytelnikami Obserwatora Lokalnego wybieramy Człowieka Roku 2018.
W redakcyjnym gronie nominowaliśmy 18 kandydatów w sześciu kategoriach: działalność społeczna, gospodarka, kultura, oświata, polityka i samorząd oraz sport. W kolejnych dniach przedstawimy wszystkich 18 kandydatów.
Jak oddać głos?
Głosować można wypełniając kupony, jaki do końca stycznia ukazywać się będą w Obserwatorze Lokalnym.
Kupony można dostarczyć osobiście do redakcji lub za pośrednictwem poczty na adres: ul. Żeromskiego 10, 39-200 Dębica.
Na kuponie można poprzeć swojego faworyta w jednej czy dwóch kategoriach, ale można też wskazać nazwiska kandydatów w każdej z nich. Warto wybrać tę drugą opcję, bowiem w tym roku po raz pierwszy wprowadzamy możliwość przyznania jednemu kandydatowi dodatkowych 3 punktów. Żeby z niej skorzystać, głosujący powinien wskazać swoich faworytów w każdej kategorii, w której prowadzony jest plebiscyt - szczegóły w OL obok kuponu.
Głosować można tylko za pomocą oryginalnych kuponów wyciętych z gazety.
Można też głosować drogą smsową, wysyłając na numer: 71160 wiadomość o treści: OL XY, gdzie zamiast XY należy wpisać numer kandydata, który znajduje się przy nazwisku. Koszt sms-a to 1,23 zł z vat.
Aby oddać głos na Krzysztofa Kajpusta należy wysłać sms o treści: OL 2
Laury Czytelników Obserwatora Lokalnego
Sześciu kandydatów, którzy zdobędą najwięcej głosów otrzyma Laur Czytelników OL i przejdzie do trzeciego, finałowego etapu wyboru Człowieka Roku OL 2018.
O tym, kto nim zostanie zadecyduje Kapituła, w skład której wchodzić będą dotychczasowi zwycięzcy tych konkursów oraz zaproszeni laureaci nagrody Obserwatora z poprzednich edycji.
Regulamin konkursu dostępny jest na stronie www.ol.com.pl oraz w redakcji OL.
Obserwator Lokalny nr 15 z dnia 14 kwietnia 2018 roku
Kwiaty, tort i gratulacje. 10 lat szkoły KIK Muza
Najpierw była szkoła muzyczna w Mielcu. Ale, jak mówi Krzysztof Kajpust, ktoś podsunął jemu oraz żonie Iwonie pomysł, by założyć szkołę na miejscu, w Pilźnie.
Nie spodziewali się, że zainteresowanie będzie tak duże. W miniony piątek, 6 kwietnia Szkoła Muzyczna KIK Muza, podczas specjalnego koncertu świętowała dziesięciolecie swojego istnienia.
Szkołę w Mielcu Iwona i Krzysztof Kajpustowie prowadzili od 2004 roku. Potem - po namowach - spróbowali w Pilźnie.
- I okazało się, że w małym Pilźnie mamy więcej zainteresowanych niż w wielotysięcznym Mielcu - nie kryje zadowolenia Krzysztof Kajpust.
Na początku zajęcia odbywały się w mniejszym zakresie. Przede wszystkim były to keyboardy i saksofon. Dzisiaj oferta jest znacznie szersza. To także instrumenty perkusyjne, flet prosty i poprzeczny, gitara klasyczna i wiele innych.
- Prowadzimy także naukę śpiewu dla przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych, gimnazjów, szkół średnich i dla dorosłych - wymienia Krzysztof Kajpust.
Przez siedem lat szkoła funkcjonowała pod nazwą Yamaha.
W 2015 roku zmieniła się w KIK Muzę. To jednak nie jedyna zmiana w ostatnim czasie. Dynamiczny rozwój niejako zmusił właścicieli szkoły do poszerzenia pola działania.
- Od stycznia szkoła funkcjonuje również w Jodłowej - cieszy się Krzysztof Kajpust.
Łącznie na zajęcia uczęszcza ok. 120 osób. Liczba ta jest płynna, gdyż w ciągu roku ludzie przychodzą i odchodzą. Co ważne, nabór trwa w KIK Muzie bez przerwy.
Przez dziesięć lat działalności uczniowie mieli możliwość dzielenia sceny ze znanymi wokalistami i zespołami. Supportowali m.in. Marylę Rodowicz, zespoły: Video, Łzy, Piersi, Pectus, czy Mateusza Ziółka oraz Adama Stachowiaka z zespołami.
Ale ich działalność to także konkursy, w których zajmowali najwyższe miejsca. Tak było m.in. w Przemyślu, czy Dębicy.
- Chcę podziękować burmistrz Ewie Gołębiowskiej, która nigdy nie odmówiła nam pomocy, Domowi Kultury w Pilźnie za sprzęt nagłaśniający, ale też Justynie Dziedzic, która od zawsze jest z nami - mówi Krzysztof Kajpust.
Grzegorz Król