Przedstawiciele sześciu gmin z naszego powiatu wystosowali wspólne stanowisko w sprawie projektu tzw. ustawy antysuszowej. Jego treść przekazali parlamentarzystom z naszego terenu z prośbą o podjęcie działań w zakresie zmiany tego projektu ustawy, która nakłada zarówno nowe obowiązki na samorząd, jak i wiąże się z wprowadzeniem tzw. podatku od deszczu.
Poniżej pełna treść pisma:
STANOWISKO SAMORZĄDÓW GMIN POWIATU DĘBICKIEGO
"w sprawie projektu tzw. ,,Ustawy antysuszowej''"
Szanowni Państwo Parlamentarzyści
Projekt ustawy o inwestycjach w zakresie przeciwdziałania skutkom suszy nakłada obowiązek uiszczenia opłaty (tzw. podatek od deszczu) na wszystkie nieruchomości o pow. powyżej 600 m2 i więcej niż 50% uszczelnione (biologicznie wyłączone), przykryte dachem, kostką, betonem.
Wyliczenie i pobór tych opłat ma spocząć na samorządach terytorialnych. W związku z czym samorządy winny zebrać oświadczenia od właścicieli o wielkości powierzchni „przykrytych" i w wątpliwych przypadkach sprawdzić, a następnie wyliczyć opłatę roczną i ją wyegzekwować.
Przygotowanie takiego oświadczenia spoczywać będzie na gminach i wymagało będzie kilkunastu tysięcy wyjazdów pracowników gminy w teren dla określenia, ewentualnie sprawdzenia tzw.powierzchni przykrytych.Dane z ewidencji gruntów nie dają pełnego obrazu, gdyż szereg obiektów tzw. tymczasowych jak baraki, wiaty, chodniczki nie jest zaewidencjonowanych.
Samorządy nie mają „narzędzi" do egzekwowania od właścicieli składania takich oświadczeń. Według znacznej części obywateli będzie przekonanie, że samorządy stworzyły „nowy podatek", na który oni nie dają przyzwolenia.
Tylko nieznaczna część pobranych opłat będzie pozostawała w gestii samorządu i nie zrównoważy wydatków z tym związanych.
Chcąc wywiązać się z tego dodatkowego obowiązku, gminy muszą zatrudnić dodatkowych pracowników, w tym meliorantów i zbudować cały system poboru, a budżet gmin tego nie przewiduje. Ponadto w budżecie należy zabezpieczyć dodatkowe środki na podatek "od deszczu" od budynków użyteczności publicznej jak szkoły, przedszkola, ośrodki zdrowia, domy kultury, szpitale itp. Szacuje się, że od obiektów szkolnych opłata ta wynieść może nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie. Od średniego gospodarstwa domowego opłata może wynieść ponad 1000 zł rocznie.
Stąd winno się wprowadzić systemową zachętę dla mieszkańców do budowy zbiorników wodnych otwartych lub podziemnych (z tworzywa sztucznego lub żelbetowych) zatrzymujących na swojej działce znaczną część wód opadowych. Ponieważ nie są to inwestycje tanie inie wszystkich na nie stać (zwłaszcza w obecnej sytuacji gospodarczej) winno się wprowadzić system zachęt finansowych w formie dotacji lub nieoprocentowanych pożyczek, udzielanych np. przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie jak sama nazwa wskazuje mają zajmować się całokształtem gospodarki wodnej w tym melioracjami szczegółowymi będącymi w administracji spółek wodnych.
Niestety i tutaj zamierza się dokonać zmian kompetencyjnych i przekazać gminom nadzór nad melioracjami szczegółowymi i spółkami wodnymi, a tym samym przekazać gminom naliczanie wymiaru i poboru opłat za korzystanie z wód. I w tym przypadku wiąże się to ze wzrostem zatrudnienia w gminach i rozszerzeniem obowiązków dla gmin. Tylko po co wtedy taka organizacja jak Wody Polskie. Do tej pory naliczaniem i poborem opłat zajmowały się z dobrym rezultatem Rejonowe Związki Spółek Wodnych.
Coraz więcej spraw ceduje się na samorządy zwiększając ich koszty, a w ślad za tym nie idą żadne środki finansowe ze strony Państwa na rzecz samorządów.
Przedstawiony projekt ustawy jest zupełną analogią do ustawy śmieciowej gdzie w całości koszty ponoszą mieszkańcy gmin.
Zupełnie nie zgadzamy się z takimi propozycjami i zwracamy się z wnioskiem do Parlamentarzystów o daleko idące zmiany wymienionego projektu ustawy.
Ewa Gołębiowska - burmistrz Pilzna
Wojciech Staniszewski - burmistrz Brzostku
Jan Janiga - wójt gminy Jodłowa
Jerzy Sieradzki - zastępca burmistrza Dębicy
Stanisław Rokosz - wójt gminy Dębica
Marek Rączka - wójt gminy Żyraków
Przeczytaj również: Jedno serce stanęło pod szkołą, drugie sołtys oddał wójtowi