Nie, to nie są żarty. Na wczorajszym posiedzeniu Rady Miejskiej w Dębicy radni przyjęli w tej sprawie uchwały. I tak, jak można było się spodziewać - jednomyślności nie było.
Podwyżkę pensji burmistrza Mariusza Szewczyka wymuszała ustawa. Widełki, w jakich musiała się ona zawierać, to kwoty od blisko 14 500 zł do 18 044 zł brutto. Do tego dochodzi tzw. wysługa lat.
Burmistrz Mariusz Szewczyk - po przegłosowaniu uchwały - będzie zarabiał 18 177 zł (już z wysługą).
Za podwyżką dla włodarza głosowało 11 radnych tzw. nowej większości oraz Jerzy Polniaszek z Prawa i Sprawiedliwości. Pozostałe jego koleżanki i koledzy z klubu nie wzięli udziału w głosowaniu.
Trochę inaczej sprawa ma się z dietami radnych. Górna stawka ustawowo poszła do góry, ale radni nie mieli obowiązku podnosić swoich uposażeń. Ci w Dębicy to zrobili, co łącznie będzie nas kosztowało dodatkowe 240 tys. zł w ciągu roku. Wyższe diety mają być wypłacone z wyrównaniem od sierpnia.
Przeciwko ich podnoszeniu zagłosowali tylko Monika Garduła i Piotr Michoń. Radni PiS nie oddali głosu, Renata Barszcz wstrzymała się, reszta była za. Tym samym diety będą wynosiły od 1717 zł do 2791 zł, w zależności od funkcji. Najwięcej zarobi przewodniczący rady, obecnie jest nim Józef Sieradzki.
Ale zmiany dotyczą nie tylko Dębicy. Posiedzenia rad odbyły się także w kilku innych gminach oraz w powiecie, gdzie również podniesiono wynagrodzenie włodarzy i starosty. Czy w związku z tym zdecydują się oni na podniesienie zarobków swoim zastępcom, sekretarzom i skarbnikom gmin?
O tym ile będą oni teraz zarabiali przeczytacie Państwo w najnowszym wydaniu Obserwatora Lokalnego, który do sprzedaży trafi 30 listopada. Zachęcamy do lektury.
Czytaj także: Pożar wybuchł nad ranem, straty są bardzo duże