Spore kolejki na wszystkich stacjach benzynowych w Dębicy i powiecie. Ludzie obawiają się, że sytuacja na Ukrainie wpłynie na dostawy paliw.
- Tankuję, bo mam pusto w baku, a różnie może być - mówi Stanisław Olszewski spotkany w kolejce na stacji przy ul. Lwowskiej.
Jak oficjalnie zapewniają dystrybutorzy paliw dostawy na stacje nie są zagrożone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ludzie tankują do pełna , aby w razie w przejechać odrę
a moze raczej beda zupe z tego gotowac !
Jeden pomyślał: koniec swiata Drugi pomyslal: jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąc będzie drożej. Rozwagi nie kupisz. A najlepsze jest to że polaczek z pamięcią złotej rybki zapomniał co było ~2lata temu. -co jak co ale wtedy było taniej-
cieszę się, że nie kupią. Kiedy naprawdę trwa wojna ludzie są niepoważni. Nie kupię papieru toaletowego, wzrosną ceny i CO to nam da? Celowy zamęt.
ludzie tankują do pełna , aby w razie w przejechać odrę
a moze raczej beda zupe z tego gotowac !
Jeden pomyślał: koniec swiata Drugi pomyslal: jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąc będzie drożej. Rozwagi nie kupisz. A najlepsze jest to że polaczek z pamięcią złotej rybki zapomniał co było ~2lata temu. -co jak co ale wtedy było taniej-