Reklama

Bez pomocy strażaków lis nie miałby szans


Strażacy nie zawsze ratują dobytek i życie ludzi. Zdarza się - tak, jak dzisiaj - że z opresji ratują również dzikie zwierzęta.


Druhowie z Głowaczowej oraz strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy otrzymali zgłoszenie o lisie, który powiesił się za jedną z łap na siatce ogrodzeniowej. Strażacy udali się na miejsce i za pomocą narzędzi uwolnili przestraszone zwierzę.

- Po kilku minutach lis bez żadnych obrażeń odzyskał wolność - informuje KP PSP w Dębicy.

Rzecznik dębickiej komendy bryg. Jacek Pawłowski wyjaśnia, że do interwencji ze zwierzętami dochodzi rzadko, ale raz, czasem dwa razy w roku strażacy wyjeżdżają, by ratować je z opresji. Tak było m. in. na ul. Kolejowej, gdzie kot utknął w rynnie, czy kilka lat temu w gminie Dębica, gdzie do studzienki wpadł jenot.

Reklama

- Staramy się nie jeździć do kotów na drzewach, bo te zazwyczaj schodzą same - dodaje bryg. Pawłowski.

Ale zapewnia, że w innych przypadkach interweniują zawsze i tak jak do akcji ratowania ludzi, tak i w przypadku zwierząt podchodzą do sprawy poważnie i w pełni profesjonalnie.

Czytaj także: Mieszkańcy Dębicy oszukiwali metodą na policjanta

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/10/2025 08:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama