A to i tak nie wszystkie atrakcje, które powstaną w Latoszynie-Zdroju.
Wójt Stanisław Rokosz nie ukrywa, że mają one służyć przede wszystkim dzieciom i młodzieży, które coraz chętniej odwiedzają park zdrojowy.
- Widzimy, że przyjeżdżają do nas całe rodziny. Rodzice mogą pospacerować, czy napić się naszej wody, ale najmłodsi oczekują innej rozrywki - tłumaczy wójt.
I właśnie dla nich powstanie specjalna strefa. W miejscu, gdzie planowana była budowa hotelu. Z tego ostatniego gmina zrezygnowała. Nie tylko dlatego, że negocjacje z zainteresowanymi przedsiębiorcami wciąż się przeciągały, ale też z tego powodu, że tuż obok kompleksu zdrojowego powstaje prywatny pensjonat na około 120 osób.
Tymczasem planowana strefa rozrywki może przyciągnąć do Latoszyna tłumy, których nie pomieszczą dotychczasowe parkingi.
- Dlatego planujemy budowę kolejnych - zastrzega wójt.
Nie lada atrakcją będzie tyrolka, którą zjeżdżać będzie można wzdłuż ściany lasu. Stanisław Rokosz liczy, że z dużym zainteresowaniem spotkają się też zjeżdżalnie grawitacyjne, czy całoroczny tor pontonowy. W planach jest też ścianka wspinaczkowa, czy plaża na stoku.
- Ten stok jest bardzo dobrze nasłoneczniony, więc będzie można przyjechać się poopalać - zauważa.
Realizacja tych planów może rozpocząć się jeszcze w tym roku. Urzędnicy co prawda liczą, że pojawią się programy, z których będą mogli zdobyć dofinansowanie, ale nawet jeśli ich nie będzie, to i tak wszystko to zbudują, tylko wolniej.
- Bo to jest odpowiedź na potrzeby ludzi - przekonuje wójt
Podobnie jak choćby miejsce do karmienia dla matki z dzieckiem, czy przewijak, które od niedawna sąsiadują ze zdrojowymi toaletami.
Przeczytaj również: Na poligonie tłumy. W Akademii Małego Strażaka jest już 130 dzieci - zdjęcia