W listopadzie 2023 roku jubileusz 50-lecia świętował Automobilklub Stomil Dębica. Dziś, czyli 3 maja taki sam obchodzi jego prezes Bartłomiej Dziurzyński. To w dębickim ale i podkarpackim świecie motorowym człowiek instytucja.
Zanim w maju 2015 roku wybrany został prezesem Automobilklubu Stomil Dębica zdążył jeszcze wystartować w roli pilota w 43. Rajdzie Świdnickim Krause. Wtedy to po raz pierwszy w imprezie rangi Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski zobaczyliśmy dębicki duet, w którym kierowcą był Adam Sidor. Ścigali się na oplu astrze w klasie HR3.
Od pierwszego odcinka jechali szybko i byli nawet na pierwszym miejscu w klasie. Nie utrzymali go jednak, bo na jednym z zakrętów ich samochód wypadł z drogi i zawiesił się. Potrzebna była pomoc kibiców. Dobra jazda na ostatnich odcinkach pozwoliła jednak naszej załodze zająć 3. pozycję w klasie HR3 i 36. w klasyfikacji generalnej.
Nowy zarząd AK Stomil Dębica wybrany został 22 maja, a ukonstytuował się pięć dni później. Propozycji objęcia prezesostwa nie przyjął Stanisław Skawiński, zrobił to Bartłomiej Dziurzyński.
- Mamy młody zarząd, ludzie są chętni do pracy, chłopaki chcą jeździć, tak że wszystko idzie w dobrym kierunku - komentował te zmiany Bartłomiej Dziurzyński i zapowiadał organizację ciekawych imprez.
A nie było to takie proste, bo na początku roku Automobilklub Stomil stracił licencję na organizację rajdów, przez co nie została zorganizowana Motoorkiestra. Trzeba było wielu zabiegów, żeby ją odzyskać. Ale wszystko zakończyło się powodzeniem.
I na pierwszy rajd nie musieliśmy czekać długo, bo już w sierpniu odbył się SuperOes Miasta Dębica, podczas którego uczestnicy walczyli o puchar burmistrza. Zapowiadając tę imprezę prezes wraz z zarządem planowali już kolejną w Żyrakowie, która również doszła do skutku.
Po rajdzie w Dębicy Bartłomiej Dziurzyński nie ukrywał, że najbardziej cieszyły go tłumy kibiców, które zgromadziły się przy trasie. To, jego zdaniem, świadczy, że sport ten jest lubiany w Dębicy, a organizacja takich imprez jak najbardziej wskazana.
W 2017 roku po raz piąty wystartowała Dębicka Motoorkiestra. Zorganizowane zostało kryterium uliczne. Trasa po raz pierwszy poprowadzona została krętymi uliczkami w okolicach dębickiego Rynku.
A imprez, które Bartłomiej Dziurzyński organizował wraz z AK Stomil Dębica było coraz więcej - Super Oes Baj w Brzezinach, Super Oes Stobierna, Super Oes Jodłowa czy Super Oes Pilzno.
W 2018 r. do kalendarza sportów motorowych wrócił kultowy Rajd Stomil, do którego zgłosiło się prawie 50 załóg, także z krajowej czołówki. Został za to nominowany do tytułu Człowieka Roku OL.
- Jeśli chodzi o rangę to ważniejsze są tylko mistrzostwa Polski. Rajd, na który zapraszamy w dniach 4 i 5 sierpnia, to kontynuacja legendarnych w latach siedemdziesiątych XX wieku imprez międzynarodowych, które organizował właśnie Automobilklub Stomil Dębica. Odbyło się tych rajdów sześć, ten będzie siódmy. Celowo zostawiliśmy nazwę oraz zachowaliśmy numerację, aby nawiązać do imprez sprzed lat, które były bardzo dużymi wydarzeniami sportowymi - mówił wtedy w wywiadzie dla OL.
Ten rok to też kolejny duży sukces Bartłomieja Dziurzyńskiego w roli pilota rajdowego. W Rajdzie Śląska wraz z Adamem Sidorem załoga Automobilklubu Stomil zajęła 2. miejsce w klasie HR3 i na tym samym została też sklasyfikowana w Samochodowych Mistrzostwach Polski.
Od trzech lat nasz klub wygrywa klasyfikację drużynową w Mistrzostwach Okręgu Rzeszowskiego. Dzięki temu, że jest dobrze zarządzany, chcą w nim jeździć najlepsi kierowcy, wśród których są również mieszkańcy powiatu dębickiego.
Bartłomiej Dziurzyński jest też rzeczoznawcą i biegłym sądowym z dziedziny motoryzacji i rekonstrukcji wypadków samochodowych. Jego pasją jest natomiast rekonstrukcja pojazdów zabytkowych.
Motoryzacją interesował się od dziecka. Pierwsze pieniądze zarobił pracując w warsztacie samochodowym ojca. Przyznaje, że była to ciężka praca, ale z jej efektów bardzo się cieszył, bo za tę kasę kupił swój pierwszy samochód, czyli Volkswagena Garbusa.
A w Dębicy brakuje mu toru samochodowego i kartingowego. Młodzi kierowcy, co podkreśla, nie mają w naszym mieście możliwości doskonalenia jazdy w kontrolowanych warunkach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze