Dość niespodziewanym wynikiem zakończyło się głosowanie w sprawie udzielenia absolutorium z wykonania budżetu za 2021 burmistrzowi Brzostku Wojciechowi Staniszewskiemu. Podczas posiedzenia Rady Miejskiej w tej miejscowości zaskoczony był nawet przewodniczący rady Marcin Sas.
Zanim jednak radni zajęli się tym punktem obrad, to wcześniej głosowali uchwałę w sprawie wotum zaufania dla burmistrza Staniszewskiego. Tu raczej zaskoczenia nie było, bo w poprzednich latach także nie było jednomyślności. Nowością natomiast były głosy przeciw. Z piętnastu radnych za udzieleniem wotum zaufania burmistrzowi było ośmiu: Grażyna Cabaj, Jerzy Kmiecik, Edyta Krzywińska, Anna Nowicka, Zofia Roś, Marcin Sas, Bogdan Stanek i Krystyna Wójtowicz. Od głosu wstrzymali się: Ryszard Hajec, Paweł Hipszer, Agnieszka Maduzia, Piotr Mroczek oraz Piotr Wal. Przeciwni byli: Barbara Szweda oraz Bartłomiej Ziaja.
Radna z Brzostku mówi wprost: nie mam zaufania do burmistrza. W poprzednich latach podczas głosowania wstrzymywała się. Tym razem postanowiła podjąć bardziej radykalny krok.
- Nic, o co wnioskowałam przez ostatnie trzy lata nie zostało zrealizowane - mówi Barbara Szweda.
I wyjaśnia, że mimo wielu próśb nie został wybudowany chodnik przy ul. Słonecznej. Droga co prawda jest własnością powiatu, ale według radnej ze strony burmistrza nie ma woli współpracy w tym zakresie ze Starostwem Powiatowym w Dębicy.
- Burmistrz mówi, że to wina starostwa, ale my wiemy, że wina leży po stronie burmistrza - dodaje radna.
Kolejnym powodem takiej a nie innej decyzji Barbary Szwedy jest sytuacja w brzosteckiej szkole podstawowej, gdzie burmistrz - wbrew woli i prośbom rodziców - nie chce utworzyć dodatkowej klasy pierwszej. Do tego dochodzą stare sprawy, jak m.in. zamieszkanie wokół Samodzielnego Gminnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej sprzed kilku lat.
- I kilka innych spraw. Nazbierało się tego trochę - mówi radna.
Mówi jednak, że ma nadzieję, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że będzie mogła za wotum dla burmistrza zagłosować. Przeciw był również radny z Nawsia Brzosteckiego Bartłomiej Ziaja. Jego decyzja również miała związek z inwestycjami drogowymi. A konkretnie jedną - budowa chodnika wzdłuż drogi powiatowej.
- Starostwo zabezpieczyło na ten cel milion złotych, a burmistrz nie podejmuje w powiatem żadnych rozmów. Nie przyjmuję jego tłumaczenia, że to jest inwestycja tylko powiatu. Mieszkańcy cały czas ten temat zgłaszają mi trudno jest kolejny raz tłumaczyć, że pieniądze w powiecie są, ale nie ma ich w gminie. Nie mogłem zagłosować inaczej - mówi radny.
Tuż po głosowaniu na sesji burmistrz głosu nie zabrał. Sytuację skomentował na Facebooku. Na początku wpisu podkreślił, że z trójki brzosteckich radnych ufa mu tylko przewodniczący rady Marcin Sas.
- Nie ufa mi natomiast Barbara Szweda i nie do końca Agnieszka Maduzia, która wstrzymała się od głosu. Nie ufa mi też radny z Nawsia Brzosteckiego Bartek Ziaja. Tak sobie myślę, że inwestycje idą pełną parą, umowy podpisane na rekordowe kwoty, zadłużenie śladowe, wskaźniki budżetowe bardzo dobre, 9 mln zł na remonty dróg zdobyte, biznes prywatny się rozwija i szykuje się nam kolejna duża inwestycja handlowa, a do tego mamy środki na rehabilitację w ośrodku zdrowia...hm - napisał burmistrz Staniszewski.
Kiedy doszło do głosowania absolutorium z wykonania budżetu - o dziwo - wszyscy radni byli za. Taka sytuacja - na co zwrócił uwagę przewodniczący Marcin Sas - za czasów burmistrza Staniszewskiego nie miała jeszcze miejsca.
- Ważne, że górę nad sympatiami wzięła merytoryka i wyniki finansowe - powiedział podczas przemówienia Wojciech Staniszewski.
Podziękował wszystkim radnym za udzielenie absolutorium, ale najgorętsze słowa podziękowania skierował do swojego zastępcy Adama Kostrząba, a także sekretarz gminy Lucyny Pruchnik oraz skarbik Elżbiecie Łukasik.
- Nie wszyscy mają zaszczyt pochwalić się tak wspaniałymi pracownikami. Dziękuję także Danielowi Wójcikowi (kierownik Centrum Kultury i Czytelnictwa w Brzostku - przyp. red) i Marcinowi Sasowi - powiedział burmistrz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Akurat osoby które były przeciwne już całkiem straciły zaufanie u wyborców....
Czyżby się spisowały?
Zarzutem do włodarza gminy jest brak inwestycji... powiatowych. Chyba Państwu radnym się coś pomyliło, mówiąc delikatnie. Gminy mogą (i czynią to) udzielać pomocy finansowej dla inwestycji powiatowych, ale jeśli władze powiatu chcą sięgać po środki z budżetu gminy, to raczej na zasadzie uzgodnienia jakie, w jakim zakresie i w jakiej kolejności inwestycje będą z ich udziałem realizowane. A mandat do takich uzgodnień posiada wybrany wójt/burmistrz. Glosować za, przeciw lub wstrzymywać się to prawo radnego, ale argumentować to brakiem działań, za które odpowiedzialny jest samorząd innego stopnia to kuriozum. Radni gminni martwią się stanem współpracy gminy z powiatem... Moim zdaniem powinni pomyśleć o stanie własnej współpracy z urzędem, burmistrzem i pozostałymi radnymi. Bo być może tutaj leży problem.
Rancho nam sie w gminie robi. Burmistrz swoje krowy chwali. mleko daja.tam gdzie trzeba trawy skubną. A jak któraś mleka nie da to batem na fb dostanie.????
Trzabylo kandydować na burmistrza ciekawe ile byście wy zrobili
Akurat osoby które były przeciwne już całkiem straciły zaufanie u wyborców....
Czyżby się spisowały?
Zarzutem do włodarza gminy jest brak inwestycji... powiatowych. Chyba Państwu radnym się coś pomyliło, mówiąc delikatnie. Gminy mogą (i czynią to) udzielać pomocy finansowej dla inwestycji powiatowych, ale jeśli władze powiatu chcą sięgać po środki z budżetu gminy, to raczej na zasadzie uzgodnienia jakie, w jakim zakresie i w jakiej kolejności inwestycje będą z ich udziałem realizowane. A mandat do takich uzgodnień posiada wybrany wójt/burmistrz. Glosować za, przeciw lub wstrzymywać się to prawo radnego, ale argumentować to brakiem działań, za które odpowiedzialny jest samorząd innego stopnia to kuriozum. Radni gminni martwią się stanem współpracy gminy z powiatem... Moim zdaniem powinni pomyśleć o stanie własnej współpracy z urzędem, burmistrzem i pozostałymi radnymi. Bo być może tutaj leży problem.