Takiego wydarzenia w Zespole Szkół nr 2 w Dębicy jeszcze nie było. We wtorek 21 czerwca po raz pierwszy został tu wypuszczony balon stratosferyczny.
- To był typowy lot balonu meteorologicznego, podpięte do niego urządzenia rejestrowały podstawowe wartości, czyli temperaturę, ciśnienie i wilgotność - mówi opiekun szkolnego koła TechnoZone Marek Braun.
Dzięki modułowi gps można było śledzić trasę przelotu. Monitorowana była wysokość i położenie geograficzne.
- Chcieliśmy zrealizować misję z kamerą, ale zbyt mocny wiatr w niekorzystnym kierunku uniemożliwił nam to - dodaje uczeń ZS nr 2 Szymon Hajduk, pomysłodawca i główny organizator wydarzenia.
Zgodnie z przewidywaniami balon miał dolecieć w okolice Lwowa, tam powinien pęknąć, a podpięte do niego urządzenia opaść na ziemię. Taka wyprawa byłaby, z uwagi na trwającą w Ukrainie wojnę zbyt niebezpieczna. Poza tym samochody przekraczające wschodnią granicę mogłyby na niej utknąć. Podjęcie kamery byłoby więc niemożliwe, a na utratę tak drogiego sprzętu ekipa nie mogła sobie pozwolić.
Dodatkowym celem misji było osiągnięcie jak najwyższego pułapu. Marek Braun mówił nawet o 30 000 m. Tymczasem balon przekroczył granicę 33 000 m. Po wzbiciu się na wysokość 10 000 - 12 000 m prędkość, z jaką leciał, przekraczała momentami 250 km/h.
To dlatego został bardzo szybko zniesiony w kierunku granicy polsko-ukraińskiej i rzeczywiście doleciał w okolice Lwowa. Wtedy kierunek wiatru nagle się zmienił i zaczął wracać w stronę Polski, tuż po powtórnym przekroczeniu granicy doszło do kolejnego zwrotu i kiedy pękał był nad miejscowością Sudovaya Vishnya w obwodzie Iwano-Frankowskim. Podczas trzeciego przekraczania granicy polsko-ukraińskiej leciał z prędkością 387 km/h.
- To jest rekord wszechczasów - podkreśla Marek Braun.
Podczas całego lotu dzięki zastosowaniu transmisji SSTV z urządzeń podpiętych do balona wysyłane były zdjęcia promujące ZS nr 2 w Dębicy i działające w nim koło TechnoZone. Pliki były nadawane w formie dźwięków, a mogli je odebrać i zdekodować amatorzy krótkofalarstwa, którzy dysponowali radiotelefonami i mieli zainstalowaną na smartfonie aplikację Robot36.
W kończącym się roku szkolnym w ZS nr 2 rozpoczęło działalność Szkolne Koło Łączności Kwiatek (SP8KDE). Jego szefem jest Szymon Hajduk (SQ8AOL). Ten lot był okazją do zaprezentowania się w środowisku radioamatorów.
Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie zaangażowanie Włodzimierza Tarnowskiego (SQ6NLN), który na tę okoliczność przyjechał do Dębicy aż z Wrocławia. To człowiek, który wypuścił już 150 balonów stratosferycznych. A pomagał mu Hubert Hajduk (SQ9AOL), ojciec Szymona.
Kolejny start balonu stratosferycznego w Kwiatku zapowiadany jest na wrzesień. Wtedy ma się on odbyć już z kamerami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
okazuje się , że nie tylko onuce prowadzą ostrzał na Ukrainę....
okazuje się , że nie tylko onuce prowadzą ostrzał na Ukrainę....