Na szczęście to tylko sceny z ćwiczeń strażaków OSP z żołnierzami WOT. Ale kto tego nie wiedział, mógł się przestraszyć, przejeżdżając wczoraj przez gminę Czarna.
- Podjeżdżam pod sklep, a tam kilka wozów strażackich, człowiek na noszach, przewrócony samochód. Wyglądało na groźny wypadek - mówi mieszkanka Krakowa, która przyjechała do Chotowej w odwiedziny.
Tak właśnie miało wyglądać, bo w tym miejscu rozgrywała się scena akcji ratunkowej po zderzeniu samochodu osobowego z wojskową ciężarówką, w którym ucierpieli ludzie. Podobna odegrana została w Głowaczowej.
W ćwiczeniach brali udział strażacy z jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej Gminy Czarna oraz żołnierze 33 Batalionu Wojsk Obrony Terytorialnej z Dębicy. Wspólna akcja miała na celu doskonalenie procedur działania w sytuacjach zagrożenia. Oprócz wypadków i pożaru, który zaaranżowany został w szkole w Jaźwinach, wojskowi i strażacy ćwiczyli: udzielanie pierwszej pomocy, działania na wypadek powodzi oraz poszukiwania osoby zaginionej w lesie. W tej ostatniej akcji uczestniczyła grupa poszukiwawcza z psami, działająca przy OSP w Chotowej.
Ćwiczenia , które rozpoczęły się o 9:00 miały potrwać do 14:00, ostatecznie zakończyły się późnym popołudniem, około 17:00.
- Wszystkie działania udało się przeprowadzić zgodnie ze scenariuszem - mówi Marcin Puzon z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Zarówno druhowie ochotnicy, jak i żołnierze WOT wyrazili ochotę powtórzenia ćwiczeń w najbliższej przyszłości. W tych niedzielnych brało udział 44 terytorialsów i ponad 80 strażaków OSP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze