Reprezentant Tajlandii Thatsaphon Saophanao pokonał pochodzącego z Grabin Arkadiusza Krupę w półfinale Mistrzostw Świata w Muaythai IFMA 2021 w Bangkoku.
Zawodnicy walczyli trzy pełne rundy. Wszystkie decyzją sędziów wygrał reprezentant gospodarzy stosunkiem punktów 10:9. Tym samym nasz zawodnik odpadł z turnieju, ale do kraju i powiatu dębickiego nie wraca z niczym. Już wczoraj wywalczył sobie brąz mistrzostw świata, nokautując potężnym ciosem zawodnika Zjednoczonych Emiratów Arabskich Ahmada Bahmana.
W trakcie walki Arkadiusz Krupa mógł liczyć na głośny doping koleżanek i kolegów z reprezentacji. Co chwilę można było usłyszeć: Polska! Polska! oraz Jedziesz Arek, jedziesz!.
Oprócz Arkadiusza Krupy do Bangkoku pojechał jeszcze jeden mieszkaniec powiatu dębickiego Mateusz Różak. On swój udział w zawodach zakończył walką ćwierćfinałową, w której uległ Thametowi Nitutomowi.
- Był lepszy, czułem się świetnie, wiedziałem że żeby wygrać muszę ryzykować i próbować przejąć inicjatywę, ryzykując zdrowie i stało się. Przegrywam przez potężne kolano na splot przed czasem, w końcówce pierwszej rundy - napisał Mateusz Różak po walce z reprezentantem Tajlandii.
Bez względu na wszystko obu zawodnikom z powiatu dębickiego, jak i całej reprezentacji Polski należą się ogromne brawa za walkę i wysiłek, który włożyli w to, by znaleźć się na najbardziej prestiżowych zawodach muaythai. Tu należy podkreślić, że zarówno Arkadiusz Krupa, jak i Mateusz Różak przegrali z reprezentantami kraju, który jest kolebką tego sportu.
Czytaj także: Łzy szczęścia Arkadiusza Krupy, Mateusz Różak niestety przegrał - wideo
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze