Małżonka prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda w piątek 18 listopada wzięła udział w oficjalnym otwarciu nowej siedziby Zespołu Szkół Specjalnych w Dębicy.
Pierwsza Dama do naszego miasta przyjechała przed południem. Pierwszą godzinę wizyty poświęciła na spotkania z wychowankami oraz ich opiekunami, a także na zwiedzanie budynku.
Jak dowiadujemy się nieoficjalnie jeszcze wczoraj, czyli w czwartek, kiedy ZSS w Dębicy odwiedzili członkowie ochrony rządowej, była mowa o tym, że towarzyszyć jej będzie premier Mateusz Morawiecki. Ten jednak ostatecznie nie dotarł.
Agata Kornhauser-Duda przywitana została oficjalnie przez starostę powiatu dębickiego Piotra Chęćka. Wspólnie z nim, zastępującą dyrekcję szkoły Anitą Zacharą-Kusek, a także biskupem tarnowskim Andrzejem Jeżem oraz przedstawicielem społeczności szkolnej Wojciechem Baranem, przecięła wstęgę symbolicznie otwierając szkołę.
Ordynariusz tarnowski z kolei odmówił modlitwę, pobłogosławił i poświęcił nowy obiekt. Zrobił to w obecności wielu zaproszonych gości, wśród których byli senatorowie, posłowie i przedstawiciele wszystkich samorządów. Był też wicewojewoda podkarpacki Radosław Wiatr.
- Cieszę się, że mogę wraz z państwem dzielić radość z oddania tej inwestycji. Dzięki stworzeniu dzieciom dobrym warunków, będą mogły godnie uczestniczyć w życiu społecznym - podkreślała Agata Kornhauser-Duda w swojej przemowie.
Gratulowała samorządowi powiatu tego, że udało się znaleźć środki na realizację tego zadania w budżecie, ale też pozyskać pieniądze z zewnątrz, dzięki czemu ta placówka mogla powstać dużo wcześniej, niż to było zaplanowane.
- Chcę wyrazić moje wielkie uznanie i głęboki szacunek za pełną pasji pracę kadry tej szkoły, bo to oni również tworzą warunki, żeby dzieci w jeszcze lepszy sposób mogły rozwijać swoje talenty. Są to ludzie, którzy wyróżniają się bardzo dużym zaangażowaniem, poświęcają dużo czasu na indywidualne podejście do swoich uczniów, wykazują się też szczególnym wyczuleniem na ich potrzeby - zauważyła Pierwsza Dama.
Na koniec zwróciła się też do uczniów, nazywając ich swoimi kochanymi. Dziękowała im, że przyjęli ją w swoich przepięknych nowocześnie urządzonych salach, ale też za ich otwartość, i za to, że podzielili się z nią swoimi marzeniami, zainteresowaniami i planami.
- Życzę wam, żebyście je spełniali, brali udział w konkursach, festiwalach, a przed wszystkim, żeby uśmiech nie schodził z waszych twarzy - mówiła.
To, że do wychowanków szkoły specjalnej podchodzi z dużym szacunkiem dała też poznać swoim zachowaniem. Nieco zestresowaną siedzącą obok niej Emilkę Pławecką uspokajała dotknięciem dłoni. Z przecinającym wraz z nią wstęgę Wojciechem Baranem zamieniła kilka słów cały czas uśmiechając się do niego.
Sama z uśmiechem na twarzy oglądała przedstawienie w wykonaniu teatru mimów, a także pokazy taneczne zaprezentowane przez dwie wychowanki. Nie szczędziła braw dla młodych aktorów, a na koniec zrobiła sobie z wszystkimi pamiątkowe zdjęcie. Tym też zakończyła wizytę w ZSS w Dębicy.
Natomiast kiedy już odjeżdżała spod budynku szkoły specjalnej uśmiechnęła się i odmachała uczniom pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 3, którzy machali do niej i robili zdjęcia smartfonami. Widać było, że swoją reakcją sprawiła im dużą frajdę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
mówiła co?
Oczywiście i to bardzo w porządku!
czy ktoś pamietał o ludziach którzy te inwestycje wymyslili, rozpoczeli ...... czy jak zwykle paskudne zachowanie
Podziękowania otrzymali wszyscy, w tym przedstawiciele władz powiatu z poprzedniej kadencji.
Ale pajacowanie w sumie to dzieci w tym wszystkim najmadrzej sie zachowywały.
a czy może coś powiedziała , czy nadal milczy....
Mówiła dużo i w porządku!
a coś powiedziała, czy milczała jak zwykle!
Mówiła, mówiła i to bardzo w porządku!
Ale po co????
A Pani Alina z Panem Dominikiem również jej machali czy tam kwiaty złożyli?
Oni tylko w necie potrafią się napinać. Na szczęście nikogo do nich podobnego nie było i obyło się bez ekscesów, krzyków i buczenia.
Pani/Panie "sam", to był protest milczący ;), w przeciwieństwie do naszych poprzednich. Tak jak milcząca jest "pierwsza" dama na łamanie przez jej męża Konstytucji RP.
W tym entuzjazmie, bo przyjechała pierwsza dama zapominamy, ze Pan Starosta obiecał obecność ministrów faktycznie zasłużonych za środki na budowę szkoły. Ale najważniejsze jest to gdzie zaginały dyrektor i zastępca dyrektora. Nagle mamy p.o. dyrektora. Niestety takie wieści krążyły już wcześniej.
Świetny skład począwszy od Pani Prezydentowej oraz liczącego na reelekcje Pana starosty, który siedzi obok Pani Agaty ( w Dębicy wszystko jest możliwe ) Pan Chęciek jest odpowiedzialny min za "remont" drogi powiatowej na odcinku Dębica-Chotowa po której zalepianymi lepikiem i kamieniami, każdy z nas jeździ. Dla nieświadomych dodam że małżonka Pana starosty pracuje w tej właśnie nowo otwartej szkole. Potem Pan poseł Sobolewski, liczy chyba na posadę dla swojej małżonki w jakiejś radzie nadzorczej Państwowej spółki w Dębicy bo posiadane przez jego żonę funkcje w innych Państwowych koncernach udało mu się zliczyć. Pan Warzecha, no cóż, jeśli ktoś z Państwa zna jego osiągnięcia to proszę je dodać w odpowiedzi. Pan Pupa, Pan Cebula, Pan Jaskółka. Na samym końcu Biskup Tarnowski który energicznie skrapia Dębicką szkołę. Wy wciągacie kościół do polityki. My wciągamy politykę do kościoła
Jest takie powiedzenie"ta krowa co głośno ryczy mało mleka daje".To dla wszystkich co ich boli że Prezydentowa mało mówi.
trafiłeś w samo sedno... twa wypowiedź modelowo przedstawia prezesa Polski...
mówiła co?
Oczywiście i to bardzo w porządku!
czy ktoś pamietał o ludziach którzy te inwestycje wymyslili, rozpoczeli ...... czy jak zwykle paskudne zachowanie