Były zawodnik, a później także działacz i prezes Czarnovii Stanisław Socha zmarł w piątek 4 listopada.
O śmierci tego zasłużonego dla klubu człowieka poinformował profil FB Czarnovia Czarna. Stanisław Socha związany był z tym klubem przez ponad 60 lat. Zaczynał z nim swoją przygodę jako piłkarz. Szybko jednak okazało się, że jest to nie tyle przygoda, co przyjaźń na całe życie.
To jego nazwać można bowiem jednym z głównych budowniczych stadionu. Tego, na który kibice przychodzą również dziś, by zagrzewać drużynę do walki. Z pomocą amatorom tego sportu przyszli ówcześni radni, którzy przekazali działkę pod budowę. Ale bez Stanisława Sochy i grupy podobnych jemu zapaleńców stadion by nie powstał.
Pracowali, kiedy tylko mogli, bo na pomoc ze strony innych nie za bardzo mogli liczyć. Ale Stanisław Socha zawsze był podziwiany przez innych za ogromną ambicję i zaangażowanie w sprawy, których się podejmował. Czy to jako piłkarz, czy to jako działacz, czy w końcu prezes klubu, którym był w latach 2001 - 2002 i 2005 - 2012.
Później, kiedy tylko mógł, zawsze zasiadał na trybunach, by zagrzewać do walki młodszych kolegów. Za poświęcenie dla klubu i propagowanie piłki nożnej został wyróżniony podczas obchodów 70-lecia Czarnovii złotym medalem PZPN, którym odznaczył go wiceprezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Wiesław Lada.
- Ogromny pasjonat klubu, bardzo dużo dla niego zrobił. Pomagał mu jako sponsor, bo był mu oddany całym sercem - mówi o zmarłym Wiesław Lada.
Stanisław Socha miał 75 lat. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się we wtorek 8 listopada o godz. 14:30 w kościele parafialnym w Czarnej. Pół godziny wcześniej różaniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze