Dwanaście kół gospodyń wiejskich z całej gminy, ponad sto potraw na stołach, i setki chętnych, by tych specjałów spróbować. Choć Biesiada Czarnieńska przeszła już do historii, jej uczestnicy będą ją wspominać bardzo długo.
Rynek w Czarnej tętnił życiem przez całe niedzielne popołudnie. Choć początek imprezy planowany był na godz. 16:00, to stoiska z przysmakami zostały rozstawione znacznie wcześniej. I od początku były oblegane przez amatorów wyszukanych dań.
A mieli z czego wybierać. Na spróbowanie czekały pączki u pań z Przyborowa. Ketchup z cukinii i likier kawowy przywiozły Podlesianki. Dżemem z cukinii kusiła koło z Głowaczowej, a owocowym deserem "energiczne" kobiety z Golemek. Stara Jastrząbka zapraszała na pasztet z cukinii, a Grabiny na pierogi i tartinki.
Co jeszcze królowało na stołach będzie można przeczytać, w jutrzejszym wydaniu OL. Poniżej zaś galeria zdjęć z wczorajszego wydarzenia.
Zachęcamy też do głosowania w ankiecie. Na wybrane przez Państwa danie podamy przepis w kolejnym numerze naszego tygodnika.