Warstwa tynku po spotkaniu z ziemią rozpadła się na kawałki i leży na trawniku tuż przy ścianie bloku. Ale to jeszcze nie koniec, bo to tylko kwestia czasu gdy odpadną kolejne jej części.
Mieszkańcy bloku przy ul. Reymonta twierdzą, że to wina źle przeprowadzonego remontu. Bo tynk w tym miejscu odpadał już wcześniej. I choć podczas prac remontowych ubytki zostały uzupełnione, to widocznie niewłaściwie.
- Widzi pan, zrobili taką prowizorkę i znowu odpadło - przekonuje jeden z mieszkających tam mężczyzn.
Dodaje też, że to nie tylko kwestia elewacji, ale całego budynku,którego stan pozostawia wiele do życzenia.