Reklama

Wystąpiła w The Voice Kids, w szkole przywitali ją kwiatami

Lilii Snuzik-Śliwie w programie The Voice Kids nie udało się odwrócić foteli jurorów. Mimo to występ w tym programie traktuje jak spełnienie marzeń.

- Córka zawsze powtarza, że nieważne czy wygra, czy przegra, ona chce śpiewać i występować na scenie - mówiła jeszcze przed sobotnią emisją najnowszego odcinka  jednego z najpopularniejszych muzycznych talent show w Polsce, jej mama Sylwia Snuzik.

10-latka z Nagawczyny śpiewa od zawsze. Od kilku lat szlifuje swój talent w Studiu Muzykomania pod okiem Eweliny Krawiec i występuje w konkursach i przeglądach wokalnych. Z większości wraca z nagrodami lub wyróżnieniami. Tylko w ostatnim czasie wygrała lub znalazła się w pierwszej trójce kilkunastu ogólnopolskich festiwali piosenki.

Reklama

Casting do ósmej edycji tego programu odbył się w kwietniu zeszłego roku w Warszawie. O tym ile etapów musiała przejść wtedy jeszcze trzecio, a dziś już czwartoklasistka, by stanąć przed Cleo, Nataszą Urbańską czy Tomsonem i Baronem najlepiej świadczy fakt, że o zakwalifikowanie się do programu walczyło około 3000 dzieci.

- Dla Lilii to, że stanęła na tej scenie w studiu telewizyjnym i tam zaśpiewała, to już było spełnienie marzeń. W końcu oglądać ją będzie cała Polska - przekonywała jej mama.

Mówiła w czasie przeszłym, bo nagranie odcinków studyjnych odbywało się podczas zeszłorocznych wakacji. Program natomiast emitowany był w ostatnią sobotę.

Reklama

Na scenie The Voice Kids Lilia zaśpiewała utwór Sylwii Grzeszczak zatytułowany Motyle, choć gdyby mogła wybierać, to pewnie wykonałaby zupełnie inną piosenkę. 

Niestety, kiedy skończyła śpiewać wszystkie fotele pozostawały w niezmienionej pozycji. Dobór repertuaru nie pomógł jej, co podkreślali również sami jurorzy.

- Ta piosenka to jest istna łamigłówka, tragiczna łamigłówka - mówiła Natasza Urbańska.

Cleo przekonywała Lilię, że ma przepiękny wokal i jak tylko troszeczkę jeszcze nad nim popracuje, to zawsze może wrócić do programu. Wszyscy wyściskali ją, gdy schodziła ze sceny.

Reklama

- Tym razem fotele się nie odwróciły, ale trudno to tylko mały przystanek do następnego wyzwania. To było moje wielkie marzenie, które się spełniło. Czasami nie liczy się tylko wygrana, czasem liczy się siła jaką w sobie mamy, by robić to co dla nas jest piękne, ważne i wspaniałe. Nie krzywdząc przy tym innych, gdy próbujemy osiągnąć swój cel...  Pamiętajmy o tym co jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Muzyka jest tym co wchodzi w głąb i powinna odkrywać w nas to co jest najczulsze, czyste i piękne... Wspaniałe doświadczenie, wspaniałe emocje i ludzie . Świat dla mnie się nie skończył, on dopiero się zaczyna i to jest SUPER !!! - przekonuje śpiewająca 10-latka.

Przy okazji dziękuje wszystkim, którzy byli przy niej, wspierali ją i trzymali za nią kciuki, w tym swoim koleżankom, które stworzyły w Nagawczynie strefę The Voice Kids i kibicowały jej z całych sił. Kibicowała jej zresztą cała szkoła o czym świadczy fakt, że po emisji odcinka z jej udziałem społeczność szkolna przywitała ją kwiatami. 

Reklama

- Twoje niezwykłe umiejętności i talent muzyczny są naprawdę inspirujące, a Twoje wystąpienie poruszyło wiele serc i na pewno zostanie zapamiętane na długo. Dziękujemy za Twoją pasję, ciężką pracę i odwagę, aby dzielić się swoim talentem z innymi. Jesteś prawdziwą inspiracją dla nas wszystkich! - napisała tego samego dnia Agata Wiater w imieniu szkolnej i lokalnej społeczności.

Przeczytaj również: Aktora z Dębicy zobaczysz w serialu Netflixa

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/03/2025 19:18
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama