Reklama

Zamach Stanu ostatni koncert zagrał 33 lata temu

Choć dębicka grupa punk rockowa Zamach Stanu nie istnieje już od ponad trzech dekad, to ich utwory wciąż można usłyszeć na żywo. Weszły one do repertuaru zespołu Procurator, który tworzą m.in. byli muzycy Zamachu Stanu i Prokuratora.

Był czerwiec 1991 roku, kiedy Kapeć (wokal), Mezop (perkusja), Bodzio (gitara) i Hator (bas) postanowili, że założą kapelę i będą grać punk rocka.

- Wcześniej, bo już wczesną wiosną rozglądaliśmy się za miejscem do grania, ale jak wiadomo nie było łatwo. Byliśmy w kilku miejscach, pomieszczenie może by się znalazło ale niestety brakowało sprzętu nagłośnieniowego. Dokładnie nie pamiętam kiedy to się stało ale Mezop wraz z Bodziem załatwili miejsce na próby. Było to chyba najbardziej sprzyjające miejsce a poza tym wcześniej już naznaczone punkowym graniem - chodzi o Gminny Ośrodek Kultury w Brzeźnicy, gdzie zaczynała swoją przygodę z muzyką jedna z najbardziej znanych dębickich kapel Mamusiu Ratuj – wspomina po latach Kapeć.

Reklama

Tak więc pod koniec czerwca 1991 roku w brzeźnickim GOKu odbywa się pierwsza próba.

- Wcześniej przygotowaliśmy już kilka tekstów, ja zrobiłem pierwotny zarys kilku utworów. Chyba nic lepszego nie mogło się zdarzyć niż zakładanie kapeli zaraz przed wakacjami. Mieliśmy mnóstwo czasu, próby trzy razy w tygodniu, sprzęt może nie był najwyższej klasy ale był i dało się na nim trochę pograć. Od pierwszej próby staraliśmy się zgrywać i komponować własne utwory. Może nie na najwyższym poziomie ale przypomnę, że mieliśmy wtedy 16 - 17 lat więc świat w tym wieku wygląda zupełnie inaczej. I taka była nasza muzyka, dużo radości i spontaniczności, a mało pesymizmu - wyjaśnia.

Reklama

Teksty pisał głównie Kapeć, tylko jeden czy dwa były autorstwa Mezopa. Za to muzykę tworzył cały zespół.

- I tak graliśmy sobie przez wakacje radośni i beztroscy. Czasem nagrywaliśmy coś na Kasprzaka i później odsłuchiwaliśmy to na imprezach u pewnego kolegi - Asfalta, który teraz z resztą mieszka razem ze mną w USA.

Powstały wtedy takie utwory jak: „Ta cała polityka”, „Pierwsza klasa”, „Młodzież”, „Ali Agca”, „Polska walcząca, Polska krzycząca” oraz niekończący się „Czchów 1991” opowiadający o wakacjach kilku kolegów zespołu właśnie w tej miejscowości.

Reklama

- Tutaj słowa uznania dla Maćka M. który pewnego dnia po raz pierwszy w życiu wziął gitarę do ręki podczas jazdy autobusem PKS i „grając” zaśpiewał: „Przyjechaliśmy do Czchowa się bawić, a oni nas chcieli wy****ć”.

Pierwszy koncert Zamach Stanu zagrał 17 października 1991 roku. 

- Zostaliśmy zaproszeni przez chłopaków z Prokuratora na koncert do Ropczyc, który miał się odbyć w kinie... dokładnie nie pamiętam nazwy kina ale w Ropczycach chyba ich nie ma za wiele. Była tam niezła scena i sprzęt na którym można było zagrać punka. Do koncertu przygotowywaliśmy się przez 1 albo 2 miesiące wiec mieliśmy trochę czasu na dopracowanie utworów. Na tym koncercie grało kilka kapel oprócz nas. Nazw dokładnie nie pamiętam ale wiem ze byli kolesie hard core z Rzeszowa i oczywiście Prokurator - gospodarz imprezy. Na koncert przyjechało kilkadziesiąt osób z Dębicy a sala zapełniła się niemal do ostatniego miejsca. Pierwszy koncert chyba był udany. Zagraliśmy kilka utworów i mieliśmy chyba jeden albo dwa bisy. W każdym razie od tego koncertu zaczęła się nasza prawdziwa przygoda z punkiem. Może przypomnę tylko jedno. W tym koncercie wystąpiliśmy pod naszą pierwotną nazwą Dzieci Ery Atomowej i taki też widniał napis na plakacie reklamującym tę imprezę.

Reklama

A oto co o występie w Ropczycach pisał Irek Moskwa w trzecim numerze Pasażera:

- (...) W tak iście przyjacielskiej atmosferze wkroczyła na scenę młoda dębicka grupa Dzieci Atomowej Ery (wcześniej Zamach Stanu) – niektórzy myśleli że będzie to wygłup tak jak w przypadku znanej wszem i wobec grupy ZK, ale nic z tego, zagrali dobrze, a najlepszy ich kawałek to “Młodzież” czy coś takiego, było również “Sex & violence” Exploitedów. Zaskoczył mnie również wokalista, który pojawił się na scenie z puszką piwa by potem zraszać nim głowy ostro pogujących młodzieńców, widocznie była to oznaka radości z pierwszego tak udanego koncertu. Faktycznie ten pierwszy występ był sukcesem tej bardzo młodej grupy, ale miejmy nadzieję, że nie spoczną na laurach i jeszcze o nich usłyszymy. Oby. Jednak nie przepowiadam im większego rozgłosu jak lokalny.

Reklama

O kolejnym koncercie ZS, który odbył się 15 grudnia 1991 roku w czwartym numerze Pasażera pisał Bezkoc.

-  Jako pierwszy pojawił się Zamach Stanu. Grupa ta hołduje staremu punk rockowi AD77 można by porównać ją do stareńkich gwiazd sprzed lat. Taki przyjemny niezbyt ostry punk. Nie chciałbym przeginać z jakimś krytykanctwem, bo w końcu grają dopiero kilka miesięcy i wszystko przed nimi, jednak poradziłbym im aby posłuchali jeszcze parę innych kapel, ostro popracowali, poprawili teksty (zwłaszcza te o polityce trzeba wyp*****ć) i będzie cacy. Fajne było rozpoczęcie koncertu. Wpierw słychać było gitarę i po chwili gitarzysta wyłonił się z półmroku, po nim zaś pozostali muzykanci i na końcu wokal. Na koniec usłyszeliśmy “Sex & violence” z polskim tekstem (autobiograficznym).

Reklama

Później sprawy potoczyły się szybko. O Zamachu Stanu napisał Pasażer zine, grupa udzieliła wywiadów do kilku innych pism i zagrała kolejne koncerty. Prócz swoich utworów grali również covery, m.in. Wrednego Lenia SS 20,Sex & Violence The Exploited, Kaczą D**ę Sedesu i Domowe, a właściwie Punkowe Przedszkole.

- W ciągu 1,5 roku wystąpiliśmy jako Zamach Stanu na 11 albo 12 imprezach. Najczęściej graliśmy w Dębicy (WOSP DK Mors, 2 koncerty w Graffiti, Dni Dębicy 1993, DK Śnieżka) a także w Zduńskiej Woli razem z Prokuratorem i Nauką o Gównie, oraz na koncercie muzyki reggae w Ełku - to było nieporozumienie ale sam wyjazd i impreza była pierwszorzędna. Z tego co pamiętam to właśnie podczas tej 12-godzinnej podróży Hator obchodził swoje 18 urodziny a impreza odbyła się w wagonie pociągu pasażerskiego. Od drugiego naszego koncertu na basie zaczął pogrywać Artek natomiast Hator zaczął pełnić funkcję zabawowo - rozśmieszające pogrywając na gitarze prowadzącej.

Reklama

Później w zespole zaszły kolejne zmiany personalne, ale jego dni były już policzone. Ostatni koncert Zamach Stanu zagrał na Dniach Dębicy na Rynku w 1993 roku, w składzie: Kapeć – wokal, Mezop – perkusja, Artek - bas, Bogdan - gitara, Grzesiek – gitara i Czacha – klawisze.

- Właściwie po nas nie został żaden ślad poza jedną kasetą, a właściwie składanką która ukazała się na rynku muzycznym bez naszej wiedzy. Była to jakaś składanka punkowych kapel i między innymi na tej kasecie znalazły się chyba dwa nasze kawałki. Była też kaseta z koncertu z Ełku ale niestety nie nadawała się do wydania bo jakość nagrania nie była zadowalająca. Przez cały czas planowaliśmy wejście do studia i nagranie materiału, wydawało nam się, że mamy dużo czasu... jednak z okresu punk nie pozostała po nas niestety żadna pamiątka.

Reklama

Jednak po wielu latach utwory Zamachu Stanu zostały nagrane i ukazały się na płycie CD zatytułowanej Chwila... Tyle tylko, że nagrał je Procurator, w którym na gitarze gra Hator z ZS. Ostatnio również światło dzienne ujrzała kaseta, którą Procurator zarejestrował podczas koncertu na Cholera Fest II. Sam zespół, będący poniekąd kontynuacją tego, co robił Zamach Stanu, usłyszeć będzie można w najbliższym czasie w Krakowie, Nowogardzie i Świeradowie Zdroju, a później m.in. w Czechach. I historia toczy się dalej...

Przeczytaj również: Miasto Ma Głos Koncert. Tak było 20 lat temu (ZDJĘCIA, WIDEO)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/04/2026 10:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama