Wyjątkowy dzień Elmera
Na wycieczce w Krakowie kupiliśmy kolejną książeczkę napisaną przez Davida McKee o Elmerze, słoniu w kratkę pt. „Elmer i wyjątkowy dzień”. Andrzejek nie mógł wytrzymać i poprosił, abym mu ją przeczytał od razu. Okazja nadarzyła się przy czekaniu w kolejce po bilety na Wawel.
Jeden dzień w roku wszystkie słonie uczestniczyły w kolorowej paradzie. Elmer upodabniał się do nich. Inne słonie natomiast malowały się w fantazyjne wzory, kółka, kratki, tęcze itp. W ten sposób słonie wyrażały swoje podziękowanie dla Elmera, słonia w kolorową kratkę, który zawsze miał dobre pomysły i pomagał słoniom wychodzić z wielu opresji.
W ten wyjątkowy dzień słonie od samego rana bardzo hałasowały. Denerwowało to inne zwierzęta. Prosiły Elmera, aby uciszył swoich przyjaciół. Słoń w kratkę tłumaczył zwierzętom, że przygotowania do parady są tak ekscytujące, że słonie nie mogą się powstrzymać od hałasowania. Jednak zwierzęta nalegały. Wobec tego Elmer zaproponował im, aby one także wzięły udział w tej kolorowej paradzie. Jedynym warunkiem jest, aby wszyscy się pomalowali. Wszystkim zwierzętom bardzo spodobał się pomysł Elmera, a jak hałasowały w czasie przygotowań! Tylko nikomu to już nie przeszkadzało.
Parada wypadła wspaniale. Wyjątkowy dzień Elmera był wyjątkowy.
- Od teraz każdy może przyłączyć się do parady z okazji Dnia Elmera – zawołał słoń w kratkę. /…/ A każdy /…/ znaczy każdy.
Podpis pod zdjęcie: W Krakowie dziadek Andrzej czyta Andrzejkowi opowieść o Elmerze i jego wyjątkowym dniu. Przemek też słucha.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze