Policja, straż miejska i strażacy zjawili się wczoraj nad Wisłoką. Z jednego z kanałów deszczowych do rzeki wpływała woda o nienaturalnej barwie. Nie wiadomo, czy uda się ustalić, jakiego rodzaju substancja została wlana do rzeki i kto za to odpowiada.
Informacje o dziwnym zabarwieniu wody w Wisłoce w pobliżu wałów, służby dostały wczoraj po 15:00. Niedługo po tym w mediach społecznościowych burmistrz Mariusz Szewczyk zapewniał, że na miejscu są nie tylko przedstawiciele wymienionych służb, ale i pracownicy Wodociągów Dębickich, którzy pobrali do badań próbki wody.
Dziś rano rzecznik policji Jacek Bator poinformował, że postępowanie mające na celu wyjaśnienie, czy do rzeki nie dostała się szkodliwa substancja, zostanie wszczęte po otrzymaniu wyników badań próbek zabezpieczonych wczoraj. Tymczasem prezes Wodociągów Jacek Gil zaznacza, że spółka nie ma żadnego interesu w tym, by sprawdzać, co zostało wlane do rzeki.
- To było poniżej ujęcia wody. Nie zamierzam się wcinać w kompetencję służb ochrony środowiska i Wód Polskich - zapewnia prezes.
Tyle tylko, że wczoraj przedstawicieli tamtych instytucji na miejscu zdarzenia nie było.
Wszystko wskazuje więc, że pytanie o to, jaka substancja została wlana do Wisłoki i kto był tego sprawcą, pozostanie bez odpowiedzi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dowiemy się za dwa tygodnie że coś zatruło wodę. A ile już jej wypijemy to mały pikuś
Czy Ochrona Środowiska i Wody Polskie zostały o tym fakcie poinformowane ?
Panie Prezesie, to co pan mówi to skandal. Pan nie ma interesu ? Aspołeczny człowiek. Woda może zatruta a pan nie ma interesu.
te kanały deszczowe to nawet w czasie suszy coś zawsze odprowadzają.
Aaa tam, ważne, że fuj!zbuk działa.
Widziałam to - wrażenie przerażające - władze nie są potrafią stanąć na wysokości zadania ( zdjęcie koleżanki)
to nie pierwszy zrzut - tydzień temu było podobnie-tragedia
Ten człowiek, który jest prezesem wodociągów za wypowiedzenie takich słów powinien zostać zwolniony w trybie natychmiastowym. W "interesie" nas wszystkich.
To miasto jest regularnie zatruwane takimi zrzutami do rzek, nielegalnymi wysypiskami śmieci w rowach i lasach, kopciuchami palącymi śmieciami i węglem, czy starymi gratami jeżdżącymi po mieście. Koszt zdrowotny mieszkania tu jest bardzo wysoki, ale nikt go nie rekompensuje w żaden sposób.
Brawo Jacuś, odpowiedź godna prezesa. Życzę zdrowia choć to nie w moim interesie!!!
Dowiemy się za dwa tygodnie że coś zatruło wodę. A ile już jej wypijemy to mały pikuś
Czy Ochrona Środowiska i Wody Polskie zostały o tym fakcie poinformowane ?
Panie Prezesie, to co pan mówi to skandal. Pan nie ma interesu ? Aspołeczny człowiek. Woda może zatruta a pan nie ma interesu.