Paweł Sowiński tytuł mistrza świata w kategorii juniorów do lat 14 wywalczył we włoskim Montesilvano.
Młody szachista, który jest zawodnikiem LKSz GCKiP Czarna, został zaproszony na sesję Rady Gminy w Czarnej, podczas której odebrał gratulacje i nagrody od wójta Józefa Chudego i wicestarosty powiatu dębickiego Adama Pieniążka. Paweł Sowiński, który mieszka w Humniskach, na uroczystą sesję przyjechał z tatą Łukaszem Sowińskim.
- Starostowo przekazało mistrzowi czek na 2 000 zł, od gminy Czarna otrzymał 5 000 zł. Z tych pieniędzy będzie mógł opłacić zajęcia z trenerem - tłumaczy Józef Chudy.
Wójt dodaje, że gmina pokrywa koszty wyjazdów na zawody w Polsce. Związek szachowy finansuje uczestnictwo w mistrzostwach Europy i świata. Na rodziców natomiast spada obowiązek pokrycia kosztów treningów.
- Ale to dobre rozwiązanie, bo jak rodzic wyda pieniądze, to będzie pilnował dziecko, by wykonywało też zadane przez trenera zadania - podkreśla włodarz Czarnej.
Od razu zauważa też, że Pawła do treningów nie trzeba specjalnie namawiać, bo jest zafascynowany grą w szachy, a sukcesy, które odnosi motywują go do dalszej pracy. Należy przypomnieć, że w 2022 r. zajął piąte miejsce w mistrzostwach Europy, a więc progres, który w ostatnich miesiącach uczynił jest bardzo duży. Jego trenerem jest arcymistrz Marcin Tazbir.
- Zacząłem grać w szachy w wieku 5 lat, nauczyła mnie ciocia, która przyjechała z Anglii, bo chciała zająć mój wolny czas. Tak mi się ta gra spodobała, że dołączyłem do mojego pierwszego klubu w Brzozowie. Zaliczyłem pierwsze występy na mistrzostwach Polski. Potem pan wójt gminy Czarna przygarnął mnie do LKSz Czarna i dzięki temu osiągnąłem bardzo dużo sukcesów - opowiada Paweł Sowiński.
Tym największym jest oczywiście zdobycie mistrzostwa świata w kategorii juniorów do lat 14. W Montesilvano zdobył 9 na 11 możliwych punktów. Odniósł siedem zwycięstw, a w czterech przypadkach zgodził się na remis. Przegrany od szachownicy nie odszedł ani raz.
W gronie pokonanych przez niego znaleźli się: Gavin Sheahan (Irlandia), Anastasios Georgiadis (Grecja), Kamil Warchoł (Polska), Sultanbeibarys Dumanuly (Kazachstan), Christian Gian Carlo Arca (Filipiny), Tran Gia Phuc Pham (Wietnam) i Havard Haug (Norwegia). Zremisował zaś z: Stefanosem Kazantzoglou (Grecja), Savvą Vetokhinem, Davidem Akmedovem (grali pod szyldem federacji szachowej) oraz Magnusem Ermitschem (Niemcy), który został wicemistrzem świata.
Sukces to tym bardziej godny podkreślenia, że w jego grupie wiekowej do rywalizacji przystąpiło 178 zawodników z 92 państw.
Paweł Sowiński przekonuje, że przełomową dla niego była partia z Filipińczykiem. Jej przebieg, w której zagrał czarnymi, zademonstrował zgromadzonym na sesji Rady Gminy w Czarnej, można go prześledzić na filmie poniżej.
Za wsparcie ze strony gminy Czarna i powiatu podziękował Łukasz Sowiński. Podkreślił, że bez niego nie byłoby wyniku, który osiągnął jego syn.
- Pan Józef Chudy jest całym metodykiem, mentorem, menedżerem mojego syna. Ustalanie tych wszystkich turniejów, na które Paweł jeździ, motywacja. Dzwoni czasem do syna, kiedy ten przegra jakiś mecz, żeby załagodzić napięcie - podkreśla Łukasz Sowiński.
Mistrz rozegrał też symultanę na szesnastu szachownicach, podczas której jego rywalami byli wójt Józef Chudy, wicestarosta Adam Pieniążek, przewodnicząca RG Aneta Feret, dyrektor GCKiP Piotr Warżała, kierownik referatu inwestycji w UG w Czarnej Tomasz Cyboran, kierownik referatu gospodarowania odpadami Tomasz Wodziński, Łukasz Sok oraz młodsi zawodnicy z Czarnej Zuzanna Cyboran, Antoni Cyboran, Miłosz Pękala, Jakub Pękala, Aleksandra Maślanka, Adam Sok, Antoni Błaszczyk, Kornelia Lasko i Natalia Błaszczyk.
- Hura, mistrz zgodził się na remis - wykrzyknął już po kilku ruchach wójt Józef Chudy.
Były to jednak nieco podejrzane, bo zazwyczaj, jak się później dowiedziałem, partia rozstrzyga się po ok. 40 ruchach. Ale widocznie ani Paweł Sowiński nie chciał ograć swojego sponsora, ani ten nie chciał być gorszy od mistrza świata. Józef Chudy jest wielkim miłośnikiem tej dyscypliny sportu, kiedyś dużo nawet grał, ale teraz przyznaje, że przy szachownicy nie siedział od 25, a może nawet 30 lat.
O prawdziwym sukcesie może natomiast mówić Tomasz Cyboran, to on jako jedyny wyszedł z pojedynku z mistrzem świata zwycięsko. Zadecydowało o tym chwilowe rozkojarzenie Pawła Sowińskiego i jeden błędnie wykonany ruch.
Wójt, który zakończył udział w symultanie wcześniej, komentował przebieg meczów na pozostałych szachownicach.
- O pan wicestarosta zagrał pasywnie, zastosował obronę Głobikowej - rzucił po jednym z ruchów Adama Pieniążka, wzbudzając salwę śmiechu.
Co ciekawe szachy to nie jedyna dyscyplina sportu, którą uprawia Paweł Sowiński. Po godzinach spędzonych nad szachownicą idzie na trening pływania. Na basenie też ma sukcesy, może mniejsze, ale jednak medale w szkolnych zawodach w województwie też zdobywa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze