Aga Zaryan i Grażyna Łobaszewska
Pięknym i wzruszającym koncertem pod tytułem „Umiera piękno” Aga Zaryan i jej gościni Grażyna Łobaszewska uczciły 80. rocznicę Powstania Warszawskiego. Plenerowy koncert zorganizowany przez Centrum Kultury „Alternatywa” odbył się przed Urzędem Dzielnicy Ursynów.
Równo o godzinie 17.00 zawyły w całej Warszawie syreny i wszyscy oddali hołd pamięci Powstania Warszawskiego i jej uczestników, tak walczących z bronią w ręku, jak i ludności cywilnej.
Koncert „Umiera piękno” odbył się po tej uroczystości. Aga Zaryan jest w absolutnej czołówce polskich wokalistek jazzowych. Program „Umiera piękno” stanowiły utwory skomponowane i przygotowane na 63. rocznicę Powstania Warszawskiego. Jednak wyjątkowa uroda tych utworów, ich silny ładunek emocjonalny sprawiły, że artystka wykonuje je od lat.
Zresztą Aga Zaryan ma wielkie zobowiązania wobec pamięci Powstania Warszawskiego, gdyż jej babcia była łączniczką AK, dziadek Jan Zarański był pracownikiem Delegatury Rządu na Kraj, a w powstaniu walczył w zgrupowaniu „Kryska”.
Na program „Umiera piękno” złożyły się śpiewane wiersze m.in.: Krystyny Krahelskiej, Anny Świrszczyńskiej, Jana Twardowskiego. Muzyka i aranżacje wszystkich utworów Michała Tokaja, grającego na koncercie na fortepianie.
Kilka utworów solo oraz w duecie z Agą Zaryan wykonała również Grażyna Łobaszewska. Obu wokalistkom nie udało się zakończyć koncertu bez bisu.
Bardzo piękny i poruszający koncert daleki od sztampy uroczystości „ku czci”.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Historia obchodów kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego jest dramatyczna i zarazem fascynująca. Po zakończeniu wojny polscy komuniści wraz z bolszewikami wychwytywali żołnierzy PW katowali i mordowali. Symbolem takiego działania może być postać Jana Rodowicza „Anoda”. Zginął w 1949 roku, podczas brutalnego śledztwa w siedzibie Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie. Miał 25 lat. Mama ,,Anody" wraz z rodziną po kryjomu obchodziły kolejne rocznice. Komuniści jeżeli już wspominali o Powstaniu to w kontekście walki z niemcami. Z czasów komuny warto wspomnieć 1 pielgrzymkę JP2 i jego słynne wspomnie o PW i powstańcach ale co ważne o idei walki z 2 wrogami ( Niemcy i sowieci ). Po 89 roku warto wspomnieć ( a to już dobrze pamiętam ) 50 rocznicę. Dokładnie pamiętam jak Gazeta Wyborcza , Michnik i jego kumple z okazji 50 rocznicy PW pisali o bandytach z AK mordujących Żydów. Wtedy NIE BYŁO !!!! żadnych obchodów NIC !! To był rok 1994. Prezydentem Warszawy był człowiek Mazowieckiego a Prez.RP Wałęsa el. Bolek. 60 rocznica w procesie obchodów PW była prawdziwym przełomem. Dopiero ŚP Lech Kaczyński, syn powstańców nadał tej rocznicy właściwy szacunek i tak jest do dziś. Mamy niesamowite i już kultowe Muzeum PW, piękne obchody, koncerty, tysiące ludzi, marsze powstania itd. Powstańcy czekali na to aż 60 lat. Cześć i chwała bohaterom oraz wieczna hańba Niemcom, komunistom oraz ich sługusom w rożnych odsłonach.
Warszawiaku, aleś sie wypowiedział, ha, ha. Tekst jest o koncercie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, a tobie jak zwykle... Wiesz z czym się Jasiowi kojarzyła chusteczka? Zabierz głos, ale z sensem.
Historia obchodów kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego jest dramatyczna i zarazem fascynująca. Po zakończeniu wojny polscy komuniści wraz z bolszewikami wychwytywali żołnierzy PW katowali i mordowali. Symbolem takiego działania może być postać Jana Rodowicza „Anoda”. Zginął w 1949 roku, podczas brutalnego śledztwa w siedzibie Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie. Miał 25 lat. Mama ,,Anody" wraz z rodziną po kryjomu obchodziły kolejne rocznice. Komuniści jeżeli już wspominali o Powstaniu to w kontekście walki z niemcami. Z czasów komuny warto wspomnieć 1 pielgrzymkę JP2 i jego słynne wspomnie o PW i powstańcach ale co ważne o idei walki z 2 wrogami ( Niemcy i sowieci ). Po 89 roku warto wspomnieć ( a to już dobrze pamiętam ) 50 rocznicę. Dokładnie pamiętam jak Gazeta Wyborcza , Michnik i jego kumple z okazji 50 rocznicy PW pisali o bandytach z AK mordujących Żydów. Wtedy NIE BYŁO !!!! żadnych obchodów NIC !! To był rok 1994. Prezydentem Warszawy był człowiek Mazowieckiego a Prez.RP Wałęsa el. Bolek. 60 rocznica w procesie obchodów PW była prawdziwym przełomem. Dopiero ŚP Lech Kaczyński, syn powstańców nadał tej rocznicy właściwy szacunek i tak jest do dziś. Mamy niesamowite i już kultowe Muzeum PW, piękne obchody, koncerty, tysiące ludzi, marsze powstania itd. Powstańcy czekali na to aż 60 lat. Cześć i chwała bohaterom oraz wieczna hańba Niemcom, komunistom oraz ich sługusom w rożnych odsłonach.
Warszawiaku, aleś sie wypowiedział, ha, ha. Tekst jest o koncercie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, a tobie jak zwykle... Wiesz z czym się Jasiowi kojarzyła chusteczka? Zabierz głos, ale z sensem.