Reklama

Dębica: burmistrz ubolewa, że drobny gest został źle odczytany

Dzień po podpisaniu umowy na budowę trybuny przy ul. Parkowej władze miasta opublikowały na stronie Urzędu Miejskiego w Dębicy stanowisko, w którym odnoszą się dyskusji toczącej się na naszym fejsbukowym profilu. Jednak w komentarzu władz nie znajdziemy odniesienia do głównego problemu, a mianowicie do braku zaproszenia działaczy Wisłoki na podpisanie umowy.

Już na samym początku stanowiska możemy przeczytać, że samorząd działał w dobrej wierze i poprzez zwołanie konferencji na stadionie przy Parkowej chciał przekazać opinii publicznej dobrą informację o przystąpieniu do realizacji projektu. Z dalszej części stanowiska dowiadujemy się m.in. kiedy powstał stadion.

-  Od wielu lat mówiono o potrzebie tej inwestycji, natomiast dopiero starania samorządu w ostatnich latach sprawiły, że Dębica otrzymała dofinansowanie na remont stadionu w ramach programu dotacyjnego Program Inwestycji Strategicznych Polski Ład. Pozostałe środki na realizację pierwszej fazy budowy stadionu pochodzić będą z budżetu miasta w wysokości blisko 1,5 mln złotych - czytamy w stanowisku.

Reklama

Następnie władze w skrócie przedstawiają kolejne kroki, które będą podejmowane w ramach realizacji zadania. Będzie to m.in. przygotowanie wizualizacji obiektu, która ma być konsultowana z działaczami Wisłoki. Niestety w tekście opublikowanym na stronie miasta nie ma ani słowa na temat tego, dlaczego na uroczyste podpisanie umowy nie zostali zaproszeni działacze Wisłoki. A przede wszystkim o to chodzi tym, którzy w dyskusji zabrali głos i za co na władze Dębicy sypią się gromy. Zwłaszcza, że kiedy pod koniec lipca miasto podpisywało umowę na realizację innej inwestycji, również finansowanej z Polskiego Ładu, zaproszeni zostali radni Rady Miejskiej w Dębicy, posłowie, a także przedsiębiorcy, którzy na terenie Dębickiego Parku Przemysłowego mają swoje firmy. To właśnie tam ma być realizowane duże zadanie.

W sieci pojawiły się komentarze, że skoro stadion jest miejski, to decyzja o niezaproszeniu działaczy Wisłoki była słuszna. Na ten argument natychmiast zareagował starosta Piotr Chęciek ze swojego prywatnego fejsbukowego konta.

Reklama

- A dlaczego w takim razie przekazana została koszulka klubu sportowego Wisłoka? - dopytywał.

Faktycznie tuż po podpisaniu umowy prezes firmy Hand-Bud Jan Chmura otrzymał od burmistrza Mariusza Szewczyka koszulkę Wisłoki z numerem 10. Tym samym, z którym przez wiele lat grał Mirosław Kalita, obecnie asystent Czesława Michniewicza, selekcjonera reprezentacji Polski. Do tej sytuacji odniesienie w stanowisku miasta już znajdziemy.

- Koszulka została ofiarowana burmistrzowi przez zasłużonego działacza Klubu Sportowego Wisłoka. Jeżeli ten symboliczny gest został przez kogokolwiek odczytany jako faux pas, to władze miasta wyrażają ubolewanie, że powyższe działania zostały postrzeżone w negatywny sposób - czytamy.

Reklama

Bez względu na kontrowersje związane z brakiem zaproszenia najbardziej zainteresowanych inwestycją najważniejszy jest fakt, że przy Parkowej - jeśli nic nie stanie na przeszkodzie - powstanie długo wyczekiwana trybuna z zapleczem socjalnym.

Czytaj także: Do kierowania przyznał się inny mężczyzna

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kibic Igloopolu - niezalogowany 2022-08-05 14:08:46

    A kiedy to radni miasta jak i sam burmistrz przypomną sobie że w Debicy jest też inny klub: Igloopol ? Bo póki, co oprócz rzucania kłód pod nogi to nie ma żadnej konkretnej pomocy !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Debicok - niezalogowany 2022-08-06 08:16:37

    Jaki ignopol?

    • Zgłoś wpis
  • Rodzic - niezalogowany 2022-08-28 20:42:15

    Przypomniał sobie Wycofał dopłatę na obiady dla dzieciaków z smsa . Żenada

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama