Słabe są szanse na to, że tej zimy jeszcze pojeździmy na sankach. Wszystko wskazuje na to, że dużego śniegu już nie będzie, a temperatury raczej bliższe będą wiosennej aurze.
Wczoraj w Dębicy termometry pokazywały nawet 16 stopni C, ale zdaniem Mateusza Lewartwskiego, lokalnego meteorologa, to jeszcze nie zwiastun wiosny.
- To jeszcze nie jest prawdziwa, trwała wiosna. Ciepło utrzyma się do piątku, ale już tak "gorącego" dnia jak wczoraj nie będzie - zapowiada.
I dodaje, że w kolejnych dniach można jeszcze spodziewać się temperatur powyżej 10 stopni C, ale weekend przyniesie już ochłodzenie.
- W ciągu dnia maksymalnie 3-4 stopnie C i opady deszczu ze śniegiem, a okresowo także śniegu. Nie powinno być już mrozu w ciągu dnia, ale pojawi się nocami - prognozuje Mateusz Lewartowski.
Taka pogoda ma się utrzymać także w przyszłym tygodniu.
Zdaniem naszego synoptyka ociepli się znowu na feriach i wtedy można się spodziewać początków wiosny. Na zimową i mroźną aurę w tym czasie nie ma co liczyć.
- Chociaż oczywiście w naszym klimacie krótki atak zimy może zdarzyć się nawet w kwietniu - podsumowuje Mateusz Lewartowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze