Reklama

Wilk złapany w fotopułapkę i jego ślady na śniegu w Pustkowie

31/01/2020 09:21

Dorosły osobnik szedł pustymi polami w kierunki Ocieki. Na jego trop, na świeżym śniegu, natknął się niedawno myśliwy Robert Mazur. To nie jedyny ślad obecności wilków w powiecie dębickim. Leśnicy spotykają je również poza gminą Dębica, w lasach Jodłowej, Brzostku i gminy Pilzno. Teraz już nie tylko Bieszczady i Beskid Niski należą do wilków. Jak to się stało, że wybrały nasze tereny?

Nie ma żadnych wątpliwości, że wilki bytują w naszych lasach. Niektórzy spotykali się z nimi oko w oko.
- Widziałem, jak przechodził w Parkoszu przed mostem na Wisłoce. Wilka trudno pomylić z psem. Ma charakterystyczne umaszczenie. Są u nas pojedyncze egzemplarze tych zwierząt i jest ich coraz więcej. Czasem leśnicy opowiadają mi, że spotykają je podczas pracy – mówi Wacław Pankiewicz, nadleśniczy Nadleśnictwa Dębica.

Skąd się u nas wzięły? Najczęściej przychodzą z Bieszczadów i Beskidu Niskiego, a konkretnie Magurskiego Parku Narodowego.
- Młode osobniki zmuszone są opuszczać swoje watahy, przez co wędrują w poszukiwaniu terytorium i pokarmu. W tym celu potrafią dziennie pokonać kilkadziesiąt, do stu kilometrów – zauważa Wacław Pankiewicz.
O wilkach w naszym powiecie mówi się od kilku lat.
- Koledzy leśnicy widywali je w gminach Pilzno, Jodłowa i Brzostek,także pomiędzy Kolbuszową i Pustkowem – wymienia leśniczy Andrzej Trzeciak.
W ubiegłym roku wilki mieli widzieć mieszkańcy Przeczycy i Jodłowej, niedaleko Dzwonowej. O ich obecności przekonał się ostatnio Robert Mazur.
- Ślady wilka zobaczyłem na świeżym śniegu, na pastwiskach w Pustkowie, niedaleko rzeki Tuszymki. Szedł w kierunku Ocieki. Słyszałem wcześniej od kolegów, że są u nas wilki, ale ten trop zobaczyłem pierwszy raz – mówi.
Tłumaczy, że jest to ślad dużej łapy w kształcie litery iks, który widać między odbiciem poduszek. Przednie pazury są wyraźniej odbite od tych bocznych. Robert Mazur widział nie tylko ślady wilka, ale też jego zdjęcie z fotopułapki.
- Widać go na nim z daleka, świecą mu się oczy. To zdjęcie z podczerwieni. Wygląda na to, że jest to osobnik dorosły – zaznacza.

Reklama

Co dobrego płynie z obecności tych zwierząt w naszych lasach? Wilk najczęściej poluje na jelenie, nieco rzadziej wybiera sarny, dziki i łosie.
- Jako drapieżnik prowadzi selekcję i usuwa z populacji głównie osobniki chore i słabe. Dla nas wilk jest sprzymierzeńcem, jeśli chodzi o zmniejszenie stanu dzikiej zwierzyny. Pomaga w zachowaniu równowagi w ekosystemie. Dobrze, że u nas występuje – ocenia Wacław Pankiewicz.

Ludzie nie mają podstaw, aby obawiać się wilków, bo te panicznie boją się ludzi. Są bardzo płochliwe i ostrożne. A ponieważ zwierzyny w lasach jest dużo, nie atakują u nas zwierząt hodowlanych. Zobaczyć je w lesie to prawdziwe szczęście, które nie każdemu będzie dane.
- Bo wilk to spryciarz – dodaje Wacław Pankiewicz.

Reklama


Agnieszka Kruszyńska-Idzior

Obserwator Lokalny, 9.II.2019 r.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama