Przestraszeni mieszkańcy Przerytego Boru poprosili strażaków o pomoc w przepędzeniu nieproszonego gościa.
Miał być nim wąż o długości około metra. Gada widzieli mieszkańcy posesji, a także ich sąsiedzi. Przestraszyli się, że może być groźny i wezwali strażaków. Jednak kiedy ratownicy przybyli na miejsce, po wężu nie było już nawet śladu.
- Przeszukaliśmy podwórko i jego pobliże, ale nie znaleźliśmy go - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik strażaków w powiecie.
Prawdopodobnie mieszkańców Przerytego Boru odwiedził niegroźny zaskroniec. Taki, jak ten ze zdjęcia, sfotografowany na podwórku w Chotowej.