A to dzięki aplikacji Too Good To Go, z której korzystają już też nasi przedsiębiorcy.
Too Good To Go to najpopularniejsza aplikacja do walki z marnowaniem jedzenia. Na całym świecie korzysta z niej już ponad 16 milionów ludzi.
Zasada jej działania jest prosta. Instalujemy aplikację, wybieramy swoją lokalizację i odległość lokali, z których jesteśmy gotowi odebrać paczkę, a następnie klikamy w ofertę, która nas interesuje.
U nas może to być np. Cukiernia Bassara, należąca do Barbary Bassary- Poprawy, którą znajdziemy na Too Good To Go.
- Codziennie przygotowujemy co najmniej cztery takie paczki o wartości około 40 zł jedna. Klient natomiast płaci za nią 12,99 zł - wyjaśnia właścicielka cukierni.
Tak w przypadku cukierni, jak i barów, restauracji, czy sklepów spożywczych nigdy do końca nie wiemy, co znajdzie się w takiej paczce.
U Barbary Bassary-Poprawy są to zazwyczaj dróżdżówki i ciastka.
- To jest nadwyżka produktów, którą pakujemy wieczorem i sprzedajemy rano. Tak że to wszystko jest świeże - przekonuje.
W aplikacji znajdziemy też m.in. ofertę sklepu Carrefour, restauracji Stomilanka, czy pizzerii Pizza Hut. Cały czas dołączają jednak nowi przedsiębiorcy. Właścicielka Cukierni Bassara uważa, że np. dla lokali gastronomicznych to bardzo dobra forma spożytkowania nadwyżek.
- Jedzenie to jest dar boży i nie można go wyrzucać. Szczególnie, jeśli jest to jeszcze pełnowartościowy produkt - przekonuje.
Taka forma zdobywania jedzenia cieszy się coraz większym zainteresowaniem, szczególnie wśród ludzi młodych, którym leży na sercu przyszłość naszej planety.
fot. Barbara Bassara-Poprawa z uczennicami (archiwum).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze