Wyjątkowa atmosfera, muzyka na żywo i najlepsze galicyjskie nalewki – tak wyglądał finał XIV Turnieju Nalewek Galicyjskich im. Cesarza Franciszka Józefa, który odbył się w zabytkowym dworku w Straszęcinie.
To nowe miejsce okazało się doskonałym wyborem – eleganckie wnętrza sprzyjały degustacji i rozmowom o sztuce tworzenia nalewek. Wydarzenie, zorganizowane przez gminę Żyraków oraz Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Dębickiej, połączyło tradycję, historię i muzykę.

Spotkanie rozpoczął ks. Sebastian Musiał, który barwnie opowiedział o dziejach Straszęcina oraz rodów Bielańskich i Stubenvollów, związanych z miejscowym dworem. Następnie publiczność przeniosła się w muzyczny świat dzięki koncertowi nauczycieli nowo powstałej Szkoły Muzycznej Rock and Roll, działającej w dworku. Na scenie wystąpili: wokalistka Aleksandra Malczyńska, Krzysztof Prucnal (instrumenty klawiszowe) oraz Bartłomiej Prucnal (saksofon).
W tym samym czasie jury oceniało zgłoszone do konkursu nalewki. W jego składzie znaleźli się:
Janusz Bieniasz (przewodniczący), Jerzy Rozmysłowski, Jarosław Zybura z Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej oraz Wiesław Lada, Renata Fajkowska-Tabian i Paweł Morawczyński, reprezentujący gminę Żyraków. Nad prawidłowym przebiegiem degustacji czuwał Jacek Dymitrowski, prezes TPZD, który dbał o dobry nastrój jurorów i przypominał o zasadach regulaminu.

Wśród gości pojawił się również wicewojewoda Tomasz Lorenc, który – mimo zachęt – odmówił udziału w jury, tłumacząc to względami zdrowotnymi.
– Nalewka jest napojem leczniczym! – żartował prezes Dymitrowski, choć nie udało mu się przekonać gościa do pracy w komisji.
Komisja konkursowa po burzliwych naradach ogłosiła zwycięzców:
Wyróżnienia przyznano Gabrieli Śniegowskiej za dereniówkę oraz Jarosławowi Wolickiemu za pigwowcówkę.
Wieczór prowadzili Sylwia Muciek i Jacek Dymitrowski, a także Grzegorz Reguła, wicewójt gminy Żuraków. Spotkanie upłynęło w ciepłej, pełnej rozmów o tradycji, smakach i lokalnym dziedzictwie. XIV Turniej Nalewek Galicyjskich po raz kolejny udowodnił, że pasja do tworzenia trunków i miłość do regionu mogą iść w parze – najlepiej w kieliszku pełnym aromatycznej nalewki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze