Strażacy w akcji. W ostatni weekend paliło się w Januszkowicach, Gołęczynie i Bobrowej.
W pierwszej miejscowości w piątek około 12:30 w płomieniach stanął blaszany garaż.
- Ogniem objęta była cała powierzchnia i wnętrze - relacjonuje bryg. Piotr Książek z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Na miejsce skierowani zostali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Dębicy, a także ochotnicy z Brzostku, Nawsia Brzosteckiego, Opacionki oraz Januszkowic. Akcja gaszenia zakończył się po dwóch godzinach.
W Gołęczynie sprawa wyglądała poważnie, bo pożar wybuchł w drewnianym budynku gospodarczym, w bezpośrednim sąsiedztwie również drewnianego domu. W pomieszczeniu, gdzie pojawił się ogień, działał ogrzewany drewnem parnik, w którym podgrzewana była woda i pokarm dla zwierząt gospodarskich.
Właściciel próbował sam gasić pożar, ale dopiero pojawianie się na miejscu strażaków pozwoliło zapanować nad ogniem. Cała akcja trwała godzinę, uczestniczyli w niej strażacy zawodowcy z Dębicy oraz ochotnicy: dwa samochody z jednostki OSP Pilzno, a także: Jaworze Dolne, Bielowy i jednostka z Parkosza.
Zgłoszenie o pożarze w Bobrowej służby ratownicze odebrały w sobotę po 20:30. Paliła się murowana stodoła, Na miejsce wyruszyli strażacy z JRG 1 w Dębicy oraz druhowie ochotnicy z Bobrowej, Woli Żyrakowskiej i Nagoszyna. Pożar wybuchł wewnątrz budynku.
- Pomieszczenie służyło jako magazyn na sprzęt elektryczny i elektroniczny, straty będą na pewno duże - dodaje bryg. Piotr Książek.
Zniszczeniu uległy także składowane w stodole zboże i drewno. Akcja gaszenia zajęła godzinę. W żadnym z pożarów na szczęście nikt nie ucierpiał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze