Reklama

Takie były dożynki, że sekretarz został skarbnikiem

Nie wiadomo, czy to wyjątkowo parna pogoda, czy też nieobecność wójta Józefa Chudego, sprawiły, że organizatorzy Dożynek Gminnych, które w tym roku odbywały się w Starej Jastrząbce, byli wyjątkowo zestresowani. Ale stres ten okazał się mieć same pozytywne skutki.

Kiedy tuż przed godziną 16:00, o której miał ruszyć korowód z wieńcami z kościoła parafialnego w kierunku domu kultury, dojeżdżałem na miejsce imprezy, nad Starą Jastrząbką pojawiła się ciemna chmura. Padający rzęsiście deszcz sprawił, że zacząłem się zastanawiać, czy aby po raz pierwszy od dawna impreza dożynkowa ma się odbywać nie przy świecącym słońcu.

Reklama

Opad okazał się być jednak tylko przelotny i kiedy uczestnicy zaczęli wychodzić z kościoła po mszy św. odprawianej przez proboszcza ks. Jana Ćwika wspólnie z gospodarzami parafii w Czarnej ks. Marcinem Krępą i Żdżarach ks. Bogusławem Woźniakiem, o tym, że przed chwilą coś padało świadczył tylko nieco zmoczony chodnik. No i mokre ławki, które trzeba było wytrzeć zanim się na nich zasiadło przed sceną.

Szybko można się było zorientować, że wśród zebranych w Starej Jastrząbce nie ma wójta gminy Józefa Chudego, był natomiast jego zastępca Daniel Niedziocha. Jednak to nie jemu przypadł zaszczyt wystąpienia w roli gospodarza dożynek, któremu starostowie mieli przekazać chleb z tegorocznych plonów.

Reklama

- W zastępstwie wójta zapraszam na scenę skarbnika gminy Mirosława Perza - poprosiła prowadząca imprezę Izabela Cynar.

Sekretarz gminy podziękował jej za awans, który mu raczej nie grozi, a po chwili sam musiał przyznać się do pewnego przeoczenia. Witając zaproszonych gości zapomniał bowiem właśnie o wicewójcie Danielu Niedziosze. Dzięki temu wymieniony przy wchodzeniu na scenę do dzielenia chleba zebrał chyba najgłośniejsze ze wszystkich brawa. A to spotkało się z komentarzem, że czasami warto być pominiętym.

Reklama

W roli starostów dożynkowych wystąpili tym razem Monika Furgał ze Starej Jastrząbki, która wraz z mężem Stanisławem prowadzi 35-hektarowe gospodarstwo ukierunkowanym na chów tuczników, oraz Marcin Latała z Przerytego Boru, który z żoną Natalią, bratem Januszem i rodzicami gospodarują na powierzchni ponad 100 hektarów. A głównymi ich plonami są ziemniaki frytkowe i zboża.

To oni przekazali symboliczny bochen chleba na ręce sekretarza Mirosława Perza, a później wspólnie z nim, wicewójtem Danielem Niedziochą i starostą Piotrem Chęćkiem pokroili go i rozdali zgromadzonym na uroczystości.

Reklama

Był też czas na to, by delegacje wieńcowe, które przybyły z każdej wsi gminy Czarna, mogły krótko opowiedzieć o swoich dziełach, z czego są zrobione i jak wiele pracy musiały włożyć, by móc zaprezentować je podczas dożynek. Starosta Piotr Chęciek docenił szczególnie dwie grupy młodzieżowe, które również przygotowały wieńce.

- Dzięki ciężkiej i owocnej pracy powstał wieniec, który przedstawia koronę, która symbolizuje Matkę Boską Królową Łanów i Zbóż - symbol poszanowania chleba. Zrobiony z plonów zbóż: owsa, jęczmienia, pszenicy, pszenżyta, kwiatów z liści kukurydzy, ziół prosa i lnu oraz warzyw i owoców. W wieńcu jest upieczony chleb z tegorocznych plonów - mówił przedstawiciel Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej z Chotowej.

Reklama

Z kolei wicewójt Daniel Niedziocha opowiadał jak w dzieciństwie jeździł z babcią na Burek w Tarnowie.

- Przekonało mnie to, jak dużą wartość mają te produkty przywożone przez rolników. Ludzie przychodzili, bo tam było dobre, prosto od tzw. chłopa - mówił.

Sołtys Grabin Jerzy Sak opowiadał, że delegacja z Grabin po raz pierwszy dotarła na miejsce dożynek w uroczystym przejeździe i był pozytywnie zaskoczony faktem, że ludzie wychodzili do drogi, by im pomachać i zobaczyć wystrój ich pojazdu.

- Myślałem też, żeby załatwić jakąś muzykę na żywo, ale nie wiedziałem, kto mógłby zagrać. No a później znajomy mi mówi, że przecież mógłby zagrać na akordeonie. Ja do niego zaś, że nic straconego, za rok też będziemy jechać - opowiada gospodarz sołectwa Grabiny.

Reklama

Bo właśnie podczas przygotowań do takich imprez ujawniają się nieraz publicznie talenty dotychczas zachowywane dla siebie. Taki znalazł się również w samej Starej Jastrząbce, o czym wspomniał sołtys Paweł Stanosz.

- Zdradzę jego nazwisko, bo naprawdę warto. Marcin Kapustka okazał się szczególną kreatywnością podczas malowania tych balotów, które widzieliście przy wjeździe - chwalił sołtys.

Starostowie dożynek Monika Furgał i Marcin Latała przekonują, jak dużą wartość mają z kolei takie imprezy. W czasach kiedy jest ich coraz mniej, dożynki gromadzą ludzi z całej gminy i nie tylko. Ci przyjeżdżają chętnie, by spotkać się, porozmawiać, a przy okazji się zabawić. A kto jeszcze do Starej Jastrząbki nie zaglądnął, powinien to szybko nadrobić, bo kapela Tatra grać będzie do tańca co najmniej do północy.

Reklama

Warto też w międzyczasie oglądnąć zdjęcia z fotogalerii i to do samego końca, bo te ostatnie mogą wywołać uśmiech na Waszych twarzach.

Czytaj także: Wiaty rowerowe będą, ale nieprędko

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/08/2024 21:29
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stara bida z nyndzom - niezalogowany 2024-08-19 07:44:43

    Deklinacja, jak zwykle, nieperfekcyjna. Nikt inny nie czyta przed opublikowaniem, wiadomo...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama