Tydzień temu 2 stycznia 2026 roku zapadła decyzja o likwidacji spółki Stomil Poznań. To dzięki niej przed wojną powstała fabryka opon w Dębicy.
Akcjonariusze Stomilu Poznań S.A., a głównym jest Polska Grupa Zbrojeniowa, zaakceptowali wniosek zarządu o rozpoczęciu likwidacji spółki. Cały proces ma trwać ponad rok. Tym samym zakończy się historia firmy, dzięki której przemysł oponiarski na dobre rozwinął się w Polsce, także nad Wisłoką.
Początki produkcji opon na ziemiach polskich były bardzo skromne. W czasie zaborów nie powstała ani jedna fabryka opon, wyroby gumowe produkowały jedynie dwa małe zakłady w Warszawie i Wolbromiu.
Dopiero po odzyskaniu niepodległości w roku 1918 w Poznaniu podjęto pierwsze próby produkcji ogumienia rowerowego i samochodowego. W pierwszej połowie lat 20-tych rozwinęło ją przedsiębiorstwo Pneumatyk. Opony wytwarzano też w Grudziądzu – zakład Pe-PE-Ge (późniejsze Grudziądzkie Zakłady Przemysłu Gumowego Stomil). Ostatecznie jednak zrezygnowano z produkcji. Wytwarzane wyroby były nie najlepszej jakości, obu firmom brakowało odpowiednich maszyn i urządzeń oraz technologów. Nie miały także środków na inwestycje i przyciągnięcie specjalistów z zewnątrz.
Cała gospodarka polska była w tym czasie znacznie opóźniona w rozwoju, w stosunku do uprzemysłowionych państw zachodnich. Był to spadek, jaki odrodzone państwo otrzymało od zaborców. Na tym tle wyróżniał się jedynie Śląsk.
Pierwsze lata niepodległości poświęcono unifikacji prawa i polityki gospodarczej, jednak na wielkie inwestycje nie było stać ani biednego państwa, ani prywatnych przedsiębiorców. Z racji swego położenia pomiędzy zanarchizowanymi Niemcami a bolszewicką Rosją, Polska nie była też atrakcyjnym miejscem do lokowania kapitału przez inwestorów zagranicznych.
Podobnie jak w całej polskiej gospodarce, także w oponiarstwie ożywienie przyszło po kilku latach. Powstały nowe firmy branży gumowej, m.in.: Rygwar w Warszawie, Semperit w Krakowie, fabryki w Piastowie i Sanoku.
Podstawową trudnością w zaspokajaniu potrzeb rynku w tym okresie było użytkowanie w Polsce samochodów najróżniejszych marek i typów, co wymagało stosowania krótkich serii produkcyjnych. Między innymi z tego powodu do zainwestowania w polski przemysł oponiarski nie kwapił się kapitał zagraniczny.
W 1928 roku w Poznaniu założono firmę: Spółka Akcyjna Paragum – Wyroby Gumowe. Po roku jej nazwę zmieniono na: Centralna Poznańska Fabryka Wyrobów Gumowych S.A., a po kolejnych dwóch latach na: Fabryka Opon i Dętek Samochodowych i Rowerowych Stomil S.A.
Inwestorami byli: Poznańskie Koleje Elektryczne, Bank Gospodarstwa Krajowego i kapitał prywatny.
Pierwszą partię opon rowerowych wyprodukowano w styczniu 1930 r., w sierpniu z taśm zjechały pierwsze opony samochodowe. Poznańska fabryka dysponowała przestarzałym parkiem maszynowym, brakowało jej odpowiednich fachowców. Na dodatek wkrótce cały kraj ogarnął potężny kryzys gospodarczy, co znacznie spowolniło rozwój firmy.
Sytuacja zmieniła się w roku 1935, kiedy zakładem poważnie zainteresowało się Ministerstwo Spraw Wojskowych. Zawarta została bardzo korzystna, dziesięcioletnia umowa na dostawę opon na potrzeby polskiej armii. Dzięki temu firma zdobyła potrzebne środki na inwestycje.
Niebawem podpisana został kontrakt z angielską firmą Shaw, na dostawę nowoczesnych maszyn i urządzeń. Zakład został znacznie rozbudowany. Kolejnym, przełomowym wydarzeniem stała się umowa licencyjna z amerykańską firmą General Tire and Rubber Company, zawarta w 1936 r. Poznański zakład zaczął produkcję według najnowocześniejszych na owe czasy, światowych technologii. Znacznie poprawiła się jakość oferowanych produktów, co pozwoliło na eksport, zapoczątkowany w 1937 r. sprzedażą na rynki Holandii, Jugosławii, Rumunii i USA.
Szybko rosła produkcja i asortyment wyrobów. W 1938 r. Stomil Poznań miał ponad 65 procentowy udział w polskim rynku opon samochodowych i 35 procent w rynku opon rowerowych. W roku 1938 spółka wypracowała zysk w wysokości 1,5 mln złotych; dla porównania w 1936 r. było to 6,5 tys. zł. Niestety, jej dynamiczny rozwój przerwany został przez wybuch II wojny światowej.
Poznański Stomil był firmą, która od 1935 r. rozwijała produkcję dla wojska. Nic więc dziwnego, że spółka włączyła się do budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego. Projekt inwestycyjny powstał w roku 1936, kiedy firma otrzymała od rządu polskiego polecenie wybudowania filii na terenie COP-u.
Rada Nadzorcza Stomilu powołała specjalną, sześcioosobową komisję do wybrania odpowiedniego miejsca pod budowę. Penetrowano teren od Kielc po Rzeszów, szukając terenu równego i płaskiego, o powierzchni ok. 30 hektarów, w terenie lesistym – ze względu na wojskowe wymogi maskowania, o podłożu wytrzymałym na ustawienie dość ciężkich maszyn i urządzeń. Fabryka musiała być wybudowana blisko dróg i linii kolejowych oraz w sąsiedztwie dużych źródeł wody.
Po penetracji dużego obszaru komisja zaproponowała ulokowanie budowy w dwóch miejscach: w Tarnowie na gruntach księcia Józefa Sanguszki lub w Dębicy na terenie posiadłości ziemskich hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Obaj właściciele zabiegali o budowę na swoich ziemiach, widząc w tym szansę na wzrost wartości sąsiednich gruntów. Obaj proponowali Stomilowi bardzo konkurencyjne ceny.
Ostatecznie wybór padł na Dębicę, wówczas niewielką miejscowość o aspiracjach powiatowych. Inwestycję zlokalizowano w lesie, niespełna 1,5 km na zachód od centrum miasta, na granicy z ówczesną wsią Kawęczyn.
Fabryka Gum Jezdnych Stomil w Dębicy uruchomiona została w marcu 1939 roku.
Czytaj także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze