Czy dokarmiać dzikie zwierzęta zimą? Tak, ale jeśli chcemy to robić, musimy pamiętać o kilku ważnych zasadach. Warto wiedzieć, jak to robić z głową.
Rafał Szczerbik o świecie ptaków jako ornitolog wie wszystko. Ma doskonałe rozeznanie w tym, co które lubią jeść, a co im szkodzi i zna wszystkie reguły rozsądnego pomagania ptakom, kiedy spadnie śnieg i panują mrozy.
Z przygotowanego przez specjalistę poradnika wynika, że najistotniejsza w dokarmianiu ptaków jest regularność. No i posiadanie karmnika, który będzie stołówką dla skrzydlatych przyjaciół. Nie musi być luksusowa, ale musi spełnić kilka warunków.
- Najważniejsze, aby ptaki miały do niego łatwy dostęp, a wykładany pokarm był jak najmniej narażony na warunki atmosferyczne. Najlepiej sprawdzi się prosta konstrukcja z prostokątną bądź kwadratową podstawą i dwuspadowym dachem – podpowiada Rafał Szczerbik.
I dodaje, że taki karmnik można zrobić samemu, choć z dostępnością w sklepach zoologicznych, marketach czy sklepach internetowych nie ma żadnego problemu.
Powinien zostać umieszczony w takim miejscu, żeby ograniczyć ryzyko ataku przez drapieżniki, kilka metrów od sąsiadujących krzewów. Karmnik należy regularnie czyścić, a jeśli mamy takka możliwość, ustawić ich kilka. Zapobiega to rozprzestrzenianiu się chorób wśród skrzydlatych użytkowników.
Jak informuje Rafał Szczerbik ważne, żeby posiłki dla ptaków zapewniały im zastrzyk energii. Czym karmić? Na pierwszym miejscu wymienia ziarna słonecznika pastewnego – ptaki wolą ten niełuskany, ale nie pogardza nasionami bez łupinek. Kolejne polecane przez niego ptasie przysmaki to nasiona konopi siewnych, rzepaku i rzepiku oraz zbóż takich jak: owies, proso, pszenica, jęczmień i żyto.
- Pamiętajmy, aby nasiona zbóż nie były podstawowym pokarmem, a tylko dodatkiem, formą urozmaicenia diety. Bardzo dobrymi pokarmami pochodzenia zwierzęcego, zawierającymi mnóstwo tłuszczów i białek są: słonina, smalec i łój np. wołowy – mówi ornitolog.
W karmniku mogą też znaleźć się owoce: jabłka, suszone morele, winogrona i daktyle. Ptasie towarzystwo nie pogardzi płatkami zbożowymi czy jęczmienna kaszą. Rafał Szczerbik zwraca uwagę na to, by wszystko, co podajemy ptakom nie zawierało soli.
- Sól jest groźna dla ptaków - wyciąga wodę z ich organizmów, a jej uzupełnienie może być w zimie kłopotliwe. Poza tym jest bardzo ciężkostrawna i ptaki mogą sobie z nią nie poradzić. Wystrzegajmy się również podawania resztek z obiadu, pieczywa (zwłaszcza twardego, starego i spleśniałego, w dużych kawałkach), słodyczy, ziemniaków i innych "domowych" produktów – apeluje specjalista.
Czyli, ptaki i ich przysmaki, bo nie wszystkie mają takie same preferencje, jeśli chodzi o pożywienie.
- Na słonecznik skuszą się wszystkie gatunki sikor: modraszka, bogatka, uboga, czarnogłówka, sosnówka, czubatka a także kowaliki, dzwońce, zięby, rzadsze jery, piękne i dostojne grubodzioby, malutkie czyżyki, kolorowe szczygły, a nawet czerwone gile. Nasiona zbóż przyciągną wróble, mazurki, sierpówki i trznadle. Słonina i smalec poza sikorami z pewnością zainteresują dzięcioły, kowaliki, czasami raniuszki, szpaki i wróble. Do owoców najchętniej przylecą drozdy: kosy, kwiczoły, śpiewaki a także rudziki i strzyżyki. Nasz karmnik odwiedzą również wszystkożerne sroki, gawrony, wrony siwe, czy wrzeszczące sójki. Jeśli regularnie będziemy wykładać jabłka, możemy w pobliżu karmnika zaobserwować stadko jemiołuszek - gości z dalekiej północy – wymienia ornitolog.
A co ze zwierzętami w lesie. Jak poradzą sobie sarny, dziki czy jelenie? Jacek Warżała, leśniczy Leśnictwa Machowa przekonuje, że doskonale.
- Tego śniegu nie ma jeszcze tak dużo, zwierzęta radzą sobie ze zdobywaniem pokarmu – wyjaśnia.
I dodaje, że dokarmianiem zajmują się koła łowieckie, stąd tez czasami w środku lasu można natknąć się na wielką stertę buraków. To warzywo lubią sarny, jelenie, ale także dziki. W paśnikach wykładane jest siano. Oczywiście mieszkańcy lasu nie pogardzą jabłkiem czy marchewką. A co jeśli ktoś chciałby dokarmiać leśne zwierzęta na własną rękę? Jacek Warżała przekonuje, że nie ma to większego sensu, bo tu – tak jak w przypadku ptaków, także działa zasada regularności, a mało kto codziennie bywa w lesie. Zaś poza wszystkim, póki co - nie ma takiej potrzeby.
Kiedy już wiemy, jak dokarmiać zwierzęta dzikie, zatrzymajmy się na chwilę nad tymi na własnym podwórku. Zimą miska psa bytującego na zewnątrz, powinna wyglądać inaczej niż latem, bo zwiększa się jego zapotrzebowanie energetyczne. Nasz czworonożny przyjaciel potrzebuje wysokokalorycznej karmy i stałego dostępu do wody – zamarzaniu zapobiega dodatek zdrowego oleju roślinnego lub rybnego. Warto też podgrzać posiłek przed podaniem. I przede wszystkim zapewnić psu ciepłą budę, chroniącą przed wiatrem i mrozem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze