W przyszłości, bo jak na razie próżno szukać ładowarek. Ale, jak zapowiada Andrzej Bukowski, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta, niebawem się to zmieni.
Na razie miasto dysponuje tylko jedną stacją ładowania, którą znaleźć można na tyłach Ratusza. Przeznaczona jest jednak wyłącznie do użytku strażników miejskich oraz urzędników korzystających z samochodu o napędzie elektrycznym, którym dysponuje urząd.
- Jednak nowelizacja ustawy o elektromobilności nakłada na nas obowiązek przygotowania miejsc pod takie stacje na nowo budowanych parkingach. Oczywiście ich liczba jest uzależniona m.in. od liczb miejsc parkingowych - tłumaczy dyrektor.
A budowę, lub też przebudowę parkingów, miasto ma przecież obecnie w planach. Pierwszym, na którym pojawią się miejsca do ładowania tzw. elektryków, będzie ten przy ul. Piłsudskiego, tuż przy miejskim stadionie i hali basenów. Miasto podpisało już z firmą Eurovia Polska S.A. umowę na wykonanie tej inwestycji i jak twierdzi odpowiedzialny za nią Tomasz Solecki, główny specjalista Wydziału Infrastruktury Miejskiej i Dróg, po świętach przekaże już wykonawcy teren. Tam, jak zapowiada, powstać mają cztery miejsca w których działać będą mogły stacje ładowania.
Tomasz Solecki tłumaczy, że nie powstaną one w ramach projektu na który dofinansowanie zdobyło miasto, a który zakłada m.in. budowę tam 177 miejsc postojowych, z których większość zostanie wykonana z nawierzchni przepuszczalnej, umożliwiającej wsiąkanie wody do gruntu, bo takiej nawierzchni nie można zastosować przy wspomnianych stacjach.
- Tam musimy zastosować nawierzchnię z kostki, bo takie są wymagania techniczne, a to nie wpisuje się w założenia projektu - twierdzi.
Dodaje jednocześnie, że miasto nie postawi przy Piłsudskiego ładowarek, a jedynie przygotuje infrastrukturę pod nie. Dlaczego? A no dlatego, że jak tłumaczy Andrzej Bukowski, miasto samo nie może sprzedawać energii elektrycznej i zarabiać w ten sposób. Może za to robić to miejska spółka, lub prywatny operator.
- A my mamy wtedy wpływy z tytułu dzierżawy miejsca i opłat związanych z taką działalnością na naszym terenie - wyjaśnia.
Dziś jednak nie jest jeszcze w stanie odpowiedzieć na pytanie jak miasto zamierza to rozwiązać, ale być może właśnie ogłosi przetarg na obsługę takich miejsc. Szczególnie, że nie chodzi tylko o Piłsudskiego, ale też ul. Metalowców i Słoneczną.
W pierwszym przypadku dwa miejsca pod ładowarki przygotowane zostaną na parkingu przy budynku, w którym, dzięki dofinansowaniu z Polsko-Szwajcarskiego Programu Rozwoju Miast, powstać ma Dębicki Inkubator Przedsiębiorczości. W drugim na parkingu, który powstanie tuż przy tym oddanym do użytku w 2022 roku, na którym mieści się 130 samochodów.
- Chcemy go rozbudować w stronę sądu o kolejne 170 miejsc parkingowych. I tam też będą dwa miejsca pod ładowarki - zdradza Andrzej Bukowski.
Jeżeli uda się na tę inwestycję zdobyć pieniądze, to nowy parking powstanie w przyszłym roku.
A gdzie obecnie szukać można w Dębicy stacji ładowania pojazdów? Choćby na parkingach pod galeriami handlowymi. Tak pod Galerią Dębicką przy ul. ks. Nosala, jak i Galerią Raj, przy ul. Rzeszowskiej, a właściwie pod sklepem Kaufland. Elektryka naładujemy też pod sklepami Marmax przy ul. Konarskiego i Gumniska, a także pod Lidlem na Konarskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze