Ostatnio odwiedziłem Wrocław i przy okazji przyjrzałem się jak funkcjonują tam różne aspekty miejskiej infrastruktury zależne od samorządu.
Moją uwagę zwróciła infrastruktura rowerowa, a w zasadzie organizacja układu drogowego w jednej z wrocławskich dzielnic. Ilustrują to załączone zdjęcia. Rowerzyści poruszają się asfaltową drogą rowerową biegnącą pośrodku i oddzieloną od jezdni dla samochodów pasami zieleni z drzewami i krzewami. Piesi tradycyjnie mają do dyspozycji chodniki po obu stronach. W takim układzie każdy ma swoje miejsce a ruch odbywa się w sposób uporządkowany.
W Dębicy dominuje maniera projektowania poruszania się rowerzystów po brukowanych drogach, co często budzi zastrzeżenia cyklistów. Rodzi to też określone problemy - często piesi wchodzą na te drogi ignorując oznakowanie (które czasem też jest mylące, raz pas dla rowerów jest po prawej stronie a dla pieszych po lewej a czasem na odwrót). Innym problemem dla rowerzystów w takim układzie jest także "falowanie" drogi rowerowej ze względu na obniżenie chodnika przy wjazdach na posesje. Uważam, że należy zmienić to podejście i skorzystać ze sprawdzonych gdzie indziej rozwiązań - z korzyścią dla wszystkich. A że czasem oznacza to większy koszt? Trudno, jeśli środki są ograniczone, to róbmy mniej ale lepiej.
Drugi wątek to parki. Od wspomnianej drogi rowerowej odbijał park wiodący wzdłuż ścieżki (widać to na zdjęciach). Prowadzi on do innego parku zwanego Parkiem Mamuta. Powstał on z budżetu obywatelskiego w miejscu, gdzie znaleziono szczątki tego prehistorycznego zwierzęcia. Przygotowano tam plac zabaw (oczywiście z główną atrakcją w kształcie mamuta) a nieopodal wzdłuż rzeki wiedzie trasa rowerowa. Tutaj też można się zainspirować przy planowaniu dębickich inwestycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O czym tu gadać, w Dębicy wzdłuż głównych dróg (Krakowska, Rzeszowska) prawie nie ma ścieżek rowerowych...
Te zdjęcia powinien zobaczyć Burmistrz i urzędnicy, którzy doprowadzili do zrujnowania terenów zieleni miejskiej w Dębicy. Dlaczego rządzący naszym miastem są wrogami zieleni ? Powycinali drzewa w pasie chodników i starsi mieszkańcy w upalne dni nie mają możliwości przemieszczać się przez miasto - przecież drzewa rosnące w mieście mają służyć mieszkańcom, są własnością podatników, a nie urzędników. Z chodników zrobili parkingi, piesi przeciskają się między brudnymi samochodami, albo idą ulicą. W mieście nikt nie kontroluje porządku parkowania. Samochody stojące na chodnikach, trawnikach, skwerach, na pasach dla pieszych albo w bliskiej odległości od pasów to codzienny obraz Dębicy. Dlaczego u nas nie ma takich dekoracyjnych elementów chroniących trawniki przed zadeptaniem lub rozjeżdżeniem, jak te żeliwne płotki widoczne na zdjęciach.
Może następny burmistrz będzie chciał zobaczyć te fotki, bo Pan Szewczyk to - cytując klasyka - z zawodu jest burmistrzem :) Nic nie zrobił i nie zrobi. Oczywiście, oprócz zmian barw politycznych, bo to najlepiej mu wychodzi.
Panie Cebula przeciez w Debicy jest osoba zarzadzajaca sportem i obiektami bardzo "adekwatna" i po wielu kursach co do sportu(telefonicznych)? ,wiec jaki problem? ;-) Stara sie o odpowiednie srodki na infrastrukture ? remonty? zarabia odpowiednio na obiektach sportowych? pomaga w rozwoju prywatnych klubow i szkol ? Prosze sie udac na kawe :) wszystko wytlumaczy z szczegolami zapozna pana z osiagnieciami sportowymi , jakie organizuje wielkie imprezy i jak wszyscy wychwalaja ta osobe ? Dno nie osiagalne , a co z wielkim audytem przeprowadzonym przez wlodarza ? wszystko w nalezytym porzadku? jakie konsekwencje wyciagniete ?
O czym tu gadać, w Dębicy wzdłuż głównych dróg (Krakowska, Rzeszowska) prawie nie ma ścieżek rowerowych...
Te zdjęcia powinien zobaczyć Burmistrz i urzędnicy, którzy doprowadzili do zrujnowania terenów zieleni miejskiej w Dębicy. Dlaczego rządzący naszym miastem są wrogami zieleni ? Powycinali drzewa w pasie chodników i starsi mieszkańcy w upalne dni nie mają możliwości przemieszczać się przez miasto - przecież drzewa rosnące w mieście mają służyć mieszkańcom, są własnością podatników, a nie urzędników. Z chodników zrobili parkingi, piesi przeciskają się między brudnymi samochodami, albo idą ulicą. W mieście nikt nie kontroluje porządku parkowania. Samochody stojące na chodnikach, trawnikach, skwerach, na pasach dla pieszych albo w bliskiej odległości od pasów to codzienny obraz Dębicy. Dlaczego u nas nie ma takich dekoracyjnych elementów chroniących trawniki przed zadeptaniem lub rozjeżdżeniem, jak te żeliwne płotki widoczne na zdjęciach.
Może następny burmistrz będzie chciał zobaczyć te fotki, bo Pan Szewczyk to - cytując klasyka - z zawodu jest burmistrzem :) Nic nie zrobił i nie zrobi. Oczywiście, oprócz zmian barw politycznych, bo to najlepiej mu wychodzi.