29 marca 2020 roku po długiej i ciężkiej chorobie zmarł jeden z największych współczesnych kompozytorów i dyrygentów - Krzysztof Penderecki. Miał 86 lat.
Państwowy pogrzeb pochodzącego z Dębicy kompozytora, z uwagi na pandemię, nie odbył się do dziś. 2 kwietnia 2020 r. w kościele Matki Bożej Królowej Polski na Woli Justowskiej w Krakowie odbyła się jedynie msza pogrzebowa, w której wzięła udział tylko najbliższa rodzina. Urna z prochami Krzysztofa Pendereckiego została złożona natomiast w krypcie bazyliki św. Floriana w Krakowie i tam do dziś czeka na oficjalny pochówek.
Polska Agencja Prasowała już w dniu śmierci kompozytora podała, że zostanie on pochowany w Panteonie Narodowym w kościele śś. Piotra i Pawła w Krakowie. Wtedy też prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący Rady Fundacji Panteon Narodowy zapowiedział, że pogrzeb Krzysztofa Pendereckiego odbędzie się dopiero po ustąpieniu przeszkód związanych z koronawirusem.
Andrzej Giza, dyrektor Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena reprezentujący rodzinę Pendereckich zapowiadał, że może to być maj 2021 roku. Dziś już wiadomo, że wtedy się nie odbędzie.
W oświadczeniu, cytowanym przez ogólnopolskie media, twierdzi, że uroczystości zostaną zorganizowane w 2. rocznicę śmierci.
- Czas, jaki upłynął od śmierci prof. Krzysztofa Pendereckiego, był okresem naznaczonym smutkiem i chorobą w rodzinie Pendereckich. Z uwagi na chorobę małżonki kompozytora, Elżbiety Pendereckiej, uroczystości odprowadzenia urny do Panteonu Narodowego zostaną przeprowadzone 29 marca 2022 roku - pisze Andrzej Giza licząc, że do tego czasu pandemia osłabnie.
Przeczytaj również: #czekaNIE według T.Lab