Reklama

Protest rolników rozpocznie się jutro o 9. Droga w Pilźnie ma być zablokowana

Kolejny raz rolnicy z powiatu dębickiego - ale nie tylko - planują protestować przeciwko polityce rządu. Na jutro została zgłoszona blokada drogi krajowej nr 94.

Ostatni raz manifestowali swoje niezadowolenie w październiku 2020 roku. Wtedy powodem blokowania dróg była tzw. Piątka Kaczyńskiego. Piętnaście ciągników rolniczych pokonało trasę z Zawierzbia do Dębicy. Na ul. Kolejowej, pod oknami biura poselskiego posła Jana Warzechy rozbrzmiały klaksony i dźwięk ręcznej syreny alarmowej. Protestujący mieli w planach przejazd na Rynek i blokowanie ruchu w centrum, jednak policja zablokowała drogi wyprowadzając ich na krajową 94, gdzie zostali wylegitymowani. Nie obyło się bez mandatów.

Tym razem powodem protestu mają być podwyżki cen nawozów, niekontrolowany import żywności spoza granic kraju, nieuregulowanie kwestii związanych z ubezpieczeniem upraw i gospodarstw, ale nie tylko. Rolnicy uważają, że rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski nie robi niczego w kierunku oddłużenia rolnictwa.

Reklama

Protesty w około pięćdziesięciu miejscach w kraju zapowiedział Michał Kołodziejczak, szef AgroUnii. W powiecie dębickim organizatorem jest Sławomir Nyznar z gminy Jodłowa. Jak wynika z jego informacji do Pilzna przyjadą rolnicy nie tylko z Dębicy i okolic, ale także spoza powiatu. W sprawie protestu wysłał pismo m.in. do Urzędu Miejskiego w Pilźnie. Ma już odpowiedź podpisaną przez burmistrz Ewę Gołębiowską, która zakazuje organizacji zgromadzenia publicznego. W uzasadnieniu czytamy, że powodem takiej decyzji jest fakt, że o zgromadzeniu gmina poinformowana została 5 lutego, czyli na cztery dni przed wydarzeniem. A zgodnie z przepisami taka informacja powinna do nich dotrzeć nie wcześniej niż 30 dni i nie później niż 6 dni przed rozpoczęciem.

- Sprawę przekazałem prawnikowi AgroUnii, który zaskarży decyzję do sądu. Jak będzie dużo ciągników to zblokujemy całe Pilzno. Ma pójść w świat, w Polskę informacja, że my też protestujemy - mówi Sławomir Nyznar.

Reklama

Dodaje, że jest po rozmowie z Michałem Kołodziejczakiem, który nie wyklucza wizyty w Pilźnie.

- Wszystko jest podogrywane, teraz tylko trzeba ludzi - podkreśla Sławomir Nyznar.

Czytaj także: Po ucieczce pistolet wrzucili do rzeki. Wydobyli go strażacy

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krzyś - niezalogowany 2022-02-08 12:31:57

    Szkoda, że OL nagłaśnia informacje od tego człowieka. Były juz artykuł o wilkach, petardach i rachunkach... tu chodzi tylko o rozgłos, nie potrzebne są kolejne artykuły tylko leczenie dla tego człowieka. Proponuje bardziej sprawdzać wiarygodność źródła

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nie popieram ROLNIK - niezalogowany 2022-02-08 13:15:31

    jestem rolnikiem. NIE ŻYCZĘ SOBIE TAKIEGO ZACHOWANIA I BLOKAD W PILŹNIE. zdecydowane NIE pieniactwu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Marionetki niestety - niezalogowany 2022-02-08 19:29:42

    Zgadzam. Rolnicy są tylko narzędziem w rękach tego Pana. Nie chodzi tutaj o interes rolników tylko o interesy panów z agrounii. Szkoda mi rolników bo są tylko marionetkami w tym teatrzyku. Pochodzę i mieszkam na wsi. Bawię się w rolnictwo bo to co robię w polu to hobby a nie uprawa poważna. Ale ludzie którzy z tego żyją na pewno nie są przedmiotem zainteresowania tej tworzącej się partii. To tylko sposób dorwania się do korytka dla wąskiej grupy

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama