Ukraina dziś jest na ustach wielu osób, po zbrodniczej napaści putinowskiej Rosji na ten kraj. W Dębicy było i jest, choć obecnie mniej, organizowanych sporo akcji wspierających Ukrainki i Ukraińców, a wielu z nas cały czas pomaga osobom przebywającym z tego kraju na terenie naszego miasta i powiatu. Lwów jest zaś dla Polek i Polaków najważniejszym ukraińskim miastem, w którym szacunek do Polski czuć od wielu mieszkanek i mieszkańców.
W ostatnim czasie miałem możliwość uczestniczenia w spotkaniach we Lwowie m. in. z merem miasta Andrjiem Sadowym, a także osobami, które na co dzień zajmują się zagadnieniami bezpieczeństwa, głównie uczestnikami II. Ukraińskiego Forum Europy Środkowej (Second Ukrainian Central European Forum). Przedsięwzięcie to było dość specyficzne, bo przez trwającą wojnę nie było o nim informacji w powszechnie dostępnych mediach, w tym internetowych, a podczas Forum proszono by nie publikować wpisów na mediach społecznościowych podczas jego trwania. Wszystko oczywiście ze względów bezpieczeństwa.
Decydując się na przyjazd do Lwowa miałem pewne obawy co do podróży na Ukrainę, tym bardziej, że media w Polsce informują na bieżąco o agresywnych i nieprzewidywanych atakach Putina na ten kraj. Ze względu na ilość spotkań w różnych miejscach zdecydowałem się na podróż własnym autem, która z Dębicy poprzez przejście graniczne w Korczowej trwała ok. trzech godzin. W samym Lwowie i na terenach obwodu lwowskiego nie widać tak bardzo wojny, podczas rozmów z mieszkańcami było czuć względny spokój, wszyscy podkreślali, że działania wojenne trwają zwłaszcza na wschodzie tego kraju i w okolicach stolicy. Jednak jak się dowiedziałem z powodu obaw o bezpieczeństwo od marca ilość przyjeżdżających cudzoziemców, w tym zwłaszcza Polaków spadała o 90%. Muszę też podkreślić wielki pozytywny stosunek Ukrainek i Ukraińców do Polski, przynajmniej taki obserwowałem we Lwowie!
Podczas wspomnianego już Forum można było poznać opinie i diagnozy co do obecnej sytuacji w Ukrainie osób z całej Unii Europejskiej, również Polski, w tym prof. Pawła Kowala, posła i eksperta ds. wschodnich, a także byłego ministra spraw zagranicznych oraz europosła. Jedno co się przewijało w sposób wyraźny to jednoznaczne poparcie dla europejskich aspiracji Ukrainy oraz potępianie rosyjskiej zbrodniczej agresji. Warto przy tym dodać, że dziś Ukrainki i Ukraińcy giną właśnie przez to, że chcą europejskiego modelu demokracji, nie zaś wschodniego „putinowskiego”.
W czasach kiedy skrajnie prawicowa władza w naszym kraju, tak bardzo konfliktuje nas z Unią Europejską i powoli doprowadza do Polexitu, warto sobie uświadomić, że o to wszystko co mamy od lat i do czego się przyzwyczailiśmy w związku z obecnością w Zjednoczonej Europie, dziś bohatersko i z przelewem krwi walczą mieszkanki i mieszkańcy Ukrainy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dobry wpis pokazujący jak wygląda sytuacja w jednym z miast ogarniętej wojną Ukrainy. Odwaga też za przyjazd tam gdyż wiele się słyszy jak blisko Naszych granic spadają rakiety wystrzelone przez Rosyjskich najeźdźców.
Po co ta laurka. Coś nie pykło?
chyba tobie coś nie pykło w mózgu
Nie pojechałbym nigdy do Ukrainy w czasie wojny!
Mało kto jest taki odważny jak pan Dominik, inna sprawa ze pewnie na koszt podatnika :P
z przyjemnością przeczytałam ten tekst, bo on pokazuje, że wbrew narracji prorosyjskich idiotów Ukraińcy są dobrze nastawieni do Polaków! A co ważne oni chcą być w Unii, której obraz zatruwa nam tzw. zjednoczona prawica i zagarnięty przez nią tvpis.
Tak są super nastawieni, że mer Lwowa sympatyzuje z banderowcami, a mniejszości polskiej robił problemy z wynajęciem kaplicy do katolickich modlitw i dostępem do zasilania, aby oświetlić pomieszczenia, w których się spotykają. Proponuję poszukać wypowiedzi Polaków, którzy wrócili niedawno z Lwowa i opowiadają, jak to faktycznie wygląda. Dlaczego Ukraińcy pozmieniali wszystkie herby miast dawniej należących do Polski na swoje, odcinając się od polskich korzeni, a czego nie zrobiła Polska, zostawiając niemieckie herby Wrocławia, czy Szczecina?
Na nasze szczęście ci prorosyjscy, europejscy, postępowi idioci już nie rządzą w Polsce, chociaż nadal rządzą Europą i to oni odpowiadają za tragedię wojny w Ukrainie. Dzisiaj wysyłają tam swoich adiutantów i emitują takie ciepłe artykuły w celu rozmycia i zamazania swojej odpowiedzialności. Kumasz Wandziu ?
Pod moim komentarzem widzę, że uruchomili się zwolennicy skrajnej prawicy europejskiej z Orbanem na czele oraz antyuniści dobrozmianowi. Jak wam tam nie pasuje UE to won za Don!
Świetna puenta tego tekstu, która powinna być przekazywana wszędzie: "W czasach kiedy skrajnie prawicowa władza w naszym kraju, tak bardzo konfliktuje nas z Unią Europejską i powoli doprowadza do Polexitu, warto sobie uświadomić, że o to wszystko co mamy od lat i do czego się przyzwyczailiśmy w związku z obecnością w Zjednoczonej Europie, dziś bohatersko i z przelew krwi walczą mieszkanki i mieszkańcy Ukrainy."
częściej powinno się akcentować plan pis na ue, pokazywać jak powoli nas z niej wyprowadzają, a zaczęło się to praktycznie już kilka lat temu, od haseł nazywających UE "szmatą" przez Pawłowicz, po "wyimaginowana" Dudy, a potem poszło nieprzestrzeganie praworządności i oficjalne stanowisko, że trybunał prawa ue nie może nam nic narzucić. Teraz przekaz tylko wzmacniają, że wszystko co złe to właśnie ue!
Gdyby rządziła obecna opozycja wojna na Ukrainie już by się skończyła. Polskie władze zachowywałaby się tak jak Niemcy, bo przecież nie można inaczej. Nie byłoby od nas wsparcia w uzbrojeniu, nie byłoby mobilizowania Europy do wsparcia Ukrainy. Widzimy, że Unia w sferze formalnej potępia agresję, ale czy chce aby wojna zakończyła się zwycięstwem Ukrainy ? Najważniejszy jest biznes. Zachowanie Niemiec i szukanie nowego silnego partnera (Chin) kiedy jeszcze trwa wojna pokazuje, że nie tak zwane "wartości europejskie" się liczą tylko jak jest to korzystne dla Niemiec. Trzeba wyciągać wnioski.
wypowiedź istnie wprost z tvpis, złe Niemcy, zła opozycja... oj gdyby PiS ze swoimi proputinowskimi przyjaciółmi typu Orban, Le Pen, Vox czy Salwini decydowali w UE, to Ukraina dziś byłaby częścią Rosji
Panie Kaczor, czy tak trudno jest wyciągać wnioski z faktów i z historii. No chyba że w szkole nie uczyli logicznego myślenia. A może nie uczyli też historii, bo w pewnym momencie trzeba było zlikwidować ten przedmiot z programu nauczania.
Kowal podobno na ministra idzie do MSZ? To co Łazarz na wiceministra?
Bardzo dobry wpis pokazujący jak wygląda sytuacja w jednym z miast ogarniętej wojną Ukrainy. Odwaga też za przyjazd tam gdyż wiele się słyszy jak blisko Naszych granic spadają rakiety wystrzelone przez Rosyjskich najeźdźców.
Po co ta laurka. Coś nie pykło?
chyba tobie coś nie pykło w mózgu