Przelatywał nad głowami, próbował usiąść na ramionach, aż zaczęli się go bać. Rodzice nie chcieli puścić dzieci do szkoły. Drapieżnik upodobał sobie pogranicze Łęk Dolnych i Podlesia Machowskiego.
Do akcji wkroczyli ornitolodzy: Mirosław Więcek i Andrzej Osucha. O całym jej przebiegu będzie można przeczytać w jutrzejszym wydaniu Obserwatora Lokalnego.
Poniżej fotorelacja oraz materiał wideo.