Renata Kloc nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 8 przesłała już wszystkie dane o lokalizacji pszczelich hoteli w Dębicy do Greenpeace. Na razie jeszcze nie ma ich na mapie dla dzikich zapylaczy, ale z pewnością wkrótce się na niej znajdą, jako pierwsze w naszym mieście. A nie byłoby to możliwe gdyby nie uczniowie pierwszej klasy i ich tatusiowie.
Zaczęli do uczestnictwa w akcji ogłoszonej przez OTOZ Animals Inspektorat Jasło: Bez pszczół ludzie umrą – ratujmy pszczoły. Pisaliśmy o niej TUTAJ.
Następnie pierwszoklasiści z dębickiej Ósemki zaadoptowali pszczoły i otrzymali od Greenpeace Certyfikat Pszczelich Bohaterów. Hotele są zwieńczeniem ich pracy dla dobra pszczół, ale też innych owadów zapylających.
- Rodzice zgłaszają, że ich dzieci mają lokatorów w hotelach, z czego bardzo się cieszą - mówi Renata Kloc, wychowawczyni I klasy ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Dębicy.
Dzięki niej wszystkie dane o pszczelich hotelach w Dębicy trafiły już do Greenpeace. Dzięki nim organizacja ta będzie mogła umieścić hotele na mapie. Wszystkie znajdują się w ogrodach u pierwszaków. I są to pierwsze hotele, które Greenpeace zarejestruje w Dębicy!
- Mamy nadzieję, że inni dębiczanie pójdą w nasze ślady i w swoich ogrodach też umieszczą takie domki dla dzikich zapylaczy, w tym dzikich pszczół - stwierdza Renata Kloc.
Nauczycielka podkreśla, że w budowaniu wzięli udział wszyscy tatusiowie pierwszaków. Ci zapewniają, że taka praca była dla nich ogromną przyjemnością, a więzy rodzinne bardzo się zacieśniły. W pracach pomagali również dziadkowie i rodzeństwo.
Jedynym problemem było namówienie tatusiów, aby uwiecznili się z dzieckiem na zdjęciu. Tu ich pociechy musiały użyć wszystkich znanych im sposobów, by ich przekonać. Dzięki temu autorów i efekty ich prac możecie zobaczyć na zdjęciu głównym i w galerii poniżej.
AKTUALIZACJA: Pszczele hotele z Dębicy są już zaznaczone na mapie Greenpeace.
Czytaj też: Absolwent Kwiatka rektorem Politechniki Rzeszowskiej