Fakt, że miejski stadion nie jest miejscem, w którym psy powinny załatwiać swoje potrzeby, wydaje się logiczny dla każdego. Okazuje się jednak, że nic bardziej mylnego.
Okazuje się bowiem, że dla wielu właścicieli czworonogów, nie tylko tych mieszkających w pobliżu, obiekt przy ul. Akademickiej jest do tego miejscem idealnym. Dlatego też bez specjalnego skrępowania przychodzą tam ze swoimi czworonogami, by te nie tylko mogły się wybiegać, ale i przy okazji załatwić swoje potrzeby.
- Mieliśmy w tej sprawie bardzo wiele sygnałów od mieszkańców - mówi Marta Pawełko-Tokarz, szefowa Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Dębicy.
Zastanawia się przy okazji, czy ludzie naprawdę stali się już tak samolubni, że zupełnie nie zwracają uwagi na innego człowieka. Na tym obiekcie w końcu trenują nie tylko żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, ale też sportowcy, ci starsi i młodsi. Przychodzą tam również rodzice z dziećmi.
- Ktoś przyjdzie z psem, który tam narobi na murawę, a potem przyjdzie dziecko i się na tej kupie poślizgnie - tłumaczy coś, co dla każdego powinno być oczywiste.
Dlatego na ogrodzeniu stadionu pojawiły się tabliczki mówiące o tym, że na obiekt nie można wprowadzać psów. Czy działają? Szefowa MOSiR przyznaje, że w ostatnim czasie skarg już nie ma. Nie oznacza to jednak, że osobom, które zapędzą się tam z czworonogiem warto zwrócić uwagę. Szczególnie, że niedaleko są wały nad Wisłoką, gdzie psy mogą się nie tylko wybiegać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
problem od paru lat A Pani z wakacji wróciła? i się obudziła? na oczka przekazała? zamiast siedzieć na facie to zajęła by się stanem obiektow?
oj jaka pani derektor zatroskana o sportowcow , a z placem zabaw to co zrobila? kto randapem spryskal? tam dzieci nie ma?
A skąd wiesz że randapem jest dużo środków na rynku a nawet jesli to środek do tego przeznaczony.Ty bys wolał żeby zarośnięte było to dalej bys miał temat i się wymądrzał,a stadion nie jest do tego żeby psy miały gdzie s..ć!
ogrodnik ja pytam a nie stwierdzam ;-) ogrodniku
o jak troskliwa o dzieci , a plac zabaw to czym odchwascila? tam nikomu nie przeszjadzalo uzycie randapu? no bo tam dzieci nie bawia sie? mozg prosze wlaczyc jak sie go ma?
Podkarpacie...
z urlopiku sie wrocilo ? jaka troska o dzieci? a na placu zabaw tez tak dbala ? jak opryskany zostal ? a o dzieci grajace w hokeja tez tak dbala? jak to mawia? "inna klasa ludzi"? tak dla przypomnienia ci co tak mowilinto lata 39 -45 i wiemy jak to sie skonczylo . za pizno urodzila sie o hakies 80 lat ? tesknota?
Tam mnie pies (hasający luzem, oczywiście) gryzł po nogach gdy biegałem po bieżni, a jego głąb swoje niewarte nic sprawy z zaangażowaniem omawiał przez telefon.
Chłopie przestań już hejtować. Nic Ci to nie da. Szukaj nowego miejsca pracy, a nie marnotrawisz siły.
Jakie miasto takie wiadomosci ???? , jest o czym pisac i sie udzielac na facie. Jaka szefowa takie wiadomosci ????????
problem od paru lat A Pani z wakacji wróciła? i się obudziła? na oczka przekazała? zamiast siedzieć na facie to zajęła by się stanem obiektow?
oj jaka pani derektor zatroskana o sportowcow , a z placem zabaw to co zrobila? kto randapem spryskal? tam dzieci nie ma?
A skąd wiesz że randapem jest dużo środków na rynku a nawet jesli to środek do tego przeznaczony.Ty bys wolał żeby zarośnięte było to dalej bys miał temat i się wymądrzał,a stadion nie jest do tego żeby psy miały gdzie s..ć!