Alpinistów z Rzeszowa sprowadzili mieszkańcy. Dzięki nim udało się uratować zwierzaka.
Kota na drzewie jedna z mieszkanek ulicy Sienkiewicza zauważyła już w niedzielę. Wezwani na miejsce strażacy podjęli próbę ratowania zwierzęcia, ale kot spłoszony uciekał jeszcze wyżej.
- Nie mieliśmy możliwości wjechać tam ciężkim sprzętem - wyjaśnia bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy straży pożarnej w powiecie.
Jednak okoliczni mieszkańcy nie zamierzali zostawić kota bez pomocy, dzięki ich determinacji wczoraj w nocy udało się do Dębicy sprowadzić alpinistów z Rzeszowa.
- Wspaniali ludzie, którzy zgodzili się pomóc za darmo - mówi Agnieszka Przybycińska, mieszkanka ul. Sienkiewicza, miłośniczka zwierząt.
Trwająca blisko dwie godziny akcję obserwowała z dołu i przyznaje, że nie brakowało momentów mrożących krew w żyłach. W końcu przerażony kotek bezpiecznie wylądował na ziemi. Zapakowany do transportera trafił do pani Agnieszki, gdzie teraz czeka na nowy dom albo właściciela, któremu się zgubił.
- Na pewno był czyjś, bo jest zadbany. Niestety nie może u mnie zostać na stałe - wyjaśnia pani Agnieszka.
Kontakt przez FB Agnieszka Przybicińska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pokazalibyście zdjęcie tego drzewa xd
Pokazalibyście zdjęcie tego drzewa xd